piątek, 25 listopada 2016

Jest listopad, ale my z całych sił staramy nie poddać się jesiennej chandrze i planujemy sobie dużo aktywności! Weekend 19-20.11 był dla nas pracowity. W sobotę pojechaliśmy na zawody, na egzaminy do Czech. Odbywały się na końskiej hali, ale większej niż ta w ChrasZtavie, to też miałam dużo okazji do pracy z Mishką.

Sędziował Tomas Glabazna i jeśli chodzi o torki to cóż... były moim zdaniem dość trudne, nawet jak na dwójki ;) Z resztą sędzia udostępnił je na facebooku, więc możecie sobie zobaczyć tutaj.

W pierwszym biegu disa dostaliśmy już na przeszkodzie numer 3, bo Syriusz - nie do końca wiem dlaczego - skoczył outa zamiast po prostej. Drugi bieg szedł nam dobrze i tak bardzo chciałam odesłać łysego na jedną z hopek, że aż odesłał się... w tunel obok ;) więc tutaj dis z mojej strony. Trzeci bieg ukończyliśmy na czysto, ale niestety nie poszła nam zbyt szybko kładka i slalom i zabrakło nam 4 sekund do łapki, mimo 1 miejsca. Ogółem jestem jednak zadowolona z jego biegania, choć mamy nad czym pracować: głównie nad trudniejszymi wejściami w slalom i pewnością siebie na kładce.

skaly

Nagrody za 1 miejsce :)

Jeśli chodzi o czarego to nawet nagrałam krótki filmik! Wiem, że to dla większości psiarzy takie nic, ale hałasy z hali i mało miejsca między ludźmi i psami to dwie rzeczy, które bardzo go rozpraszają. Więc fajnie, że chociaż tak udało mi się z nim popracować. Na hali popracował też trochę na szarpaki, czego nie ma na nagraniu, a co mnie ogromnie cieszy.

Po powrocie z Czech trochę odpoczynku, i w niedzielę rano znowu w drogę. Tym razem - Gliwice i ostatnie zawody z cyklu Flow Cup. Tym razem zgłoszony cały skład - Syriusz klasa Open, Misha klasa minus 0, Chrupek też klasa minus 0, ale z moim tatą :)

Akurat jak na listopad trafiła nam się dobra pogoda i nie zamarzliśmy. Pierwszy startował Syriusz. W pierwszym biegu poczuł się pewnie. Zbyt pewnie, przez co trochę olał mój handling i wybrał tunel zamiast hopki ;) dalej szło mu całkiem nieźle. Wnioski są takie, że na placu Flow czuł się już na tyle świetnie, że nie trzymał się tak blisko mnie i trochę zgadywał ;) na drugim biegu nieco bardziej go przypilnowałam, jednak tym razem huśtawka i slalom poszły wolno... jak nie jedno to drugie źle i zawsze coś, ah, to właśnie kwintesencja agility ;) mimo kiepskiego czasu udało się nam ukończyć na czysto i nawet wygrać! W klasyfikacji ogólnej Flow Cup (całego sezonu) byliiśmy o krok od pucharu, bo na miejscu 2 :)

Jeśli chodzi o minus 0 to z moich "minusów" jestem zadowolona. Chrupek pracował na skupieniu i nawet biegł szybko! W pierwszym biegu zrzutka i miejsce 2/3, w drugim niestety dis, łącznie miejsce 3/3. Ale trzymał się toru i starał! Natomiast Mishka... 2 x  dis :) tory były mocno biegane a jak czarna torpedka się rozpędzi to potem ciężko ją przekonać, żeby jednak nie skakała wszystkiego jak leci ;) mimo to jestem zadowolona, bo trzymał się torku i mnie, zrobił ładne zostawanie, udało się go nagrodzić zabawką i w ogóle był kochany, a dodatkowy tunel czy hopka? Kto by się tym przejmował ;) muszę jednak poćwiczyć trochę mój handling i poanalizować zachowania młodego, czy to wina mojego nieogarnięcia, czy to jemu czasami zdarzy się olać moje gesty ;)

Wisienką na torcie było wygranie przez Mishę Klasyfikacji Flow Cup w klasie minus 0 medium. Mimo, że za listopadową edycję dostaliśmy tylko jeden honorowy punkt - za udział, to mudik uzbierał sobie punktów podczas poprzednich miesięcy. I dostał swój pierwszy, agilitowy pucharek :)

flowcupnov

Stół pełen nagród zdobytych we Flow :)

Podsumowując - było fajnie, są postępy, a to najważniejsze. Przed nami dużo pracy - ale czy jakikolwiek agilitowiec kiedykolwiek powiedział, że potrafi już wszystko i nie ma nad czym pracować? ;)

poniedziałek, 07 listopada 2016
O firmie Comfy od jakiegoś czasu głośno wśród właścicieli psiaków, to też ucieszyłam się, że w ramach Top For Dog 2016 będziemy testować również produkt tej firmy. Jeszcze większa radość była, gdy w paczce od firmy przyszła więcej niż jedna zabawka! Dostaliśmy zabawki z serii Strong: truskawkę i kość, gumowe pierścienie Snack Wheel oraz przysmaki Plug Snack, służące do wypełniania zabawek.


 
COMFY STRONG DOG STRAWBERRY
 

Gumowa truskawka na smakołyki, tylko w wersji ultra mocnej. Na pierwszy rzut oka robi dobre wrażenie - guma jest mocna, ale nie jest twarda na tyle, żeby psiaki nie chciały się nią bawić.
 
Nawet pusta przypadła do gustu Mishce, który lubi sobie podgryzać gumowe zabawki. Jednak dopiero przy połączeniu ze smaczną zatyczką robi furorę! Smakołyka nie jest wcale tak łatwo wyciągnąć ani podgryzać! W to, że mudi pokocha zabawkę raczej nie wątpiłam, jednak tak samo spodobała się Chrupkowi i Syriuszowi. Zwłaszcza łysym byłam zdziwiona, bo jego zainteresowanie truskawą przerosło moje oczekiwania. Zwykle przy zabawkach wypełnionych smakołykami zabawa nudzi mu się, gdy wyciągnięcie jedzenia staje się trudne - tutaj tak nie było, potrafił bardzo długo wojować z gumową zabawką.
 


Oczywiście zamiast kupnych przysmaków możemy włożyć do truskawki inne smakowitości. Jest dosyć pojemna. Możemy też np. najpierw wrzucić ziarenka karmy lub inne małe smakołyki, a całość zamknąć Plug-Snackiem. Możliwości jest bardzo wiele i ogranicza nas jedynie nasza kreatywność i gusta smakowe pupila.
 
Jedynym minusem truskawki było dla mnie to, że smakołyki Plug-Snack wkłada się do niej naprawdę ciężko. Zawsze zajmuje to sporo czasu, co niezbyt dobrze współgra z założeniem kupowania gotowych wkładów, które miałyby zaoszczędzić czas poświęcony na własnoręczne przygotowanie przysmaków do zabawki.
 

Truskawka po wielu próbach nosi małe ślady użytkowania - niewielkie zmiany na gumie, jednak nie wpływają one w żaden sposób na kształt i atrakcyjność zabawki. Poza lekkimi śladami, truskawka po spotkaniach ze szczękami trzech psów wciąż wygląda dobrze.
 
Cena zabawki to około 37zł, co jak na tak trwałą i atrakcyjną zabawkę jest opłacalne.
 
COMFY STRONG BONE
 

Czerwona kostka zrobiona z podobnej gumy, co truskawka. Może służyć jako zabawka na smakołyki, jednak do niej przeznaczone są podłużne smakołyki (Comfy Appetit Plug Snack Bone), których akurat nie dostaliśmy w komplecie. Można jednak je zastąpić innymi smakołykami, np. paskami mięsnymi.


 
Kostka jest dość duża, ale na tyle lekka, że Misha (niecałe 10kg psa) swobodnie nosi ją w pysku. Ten produkt testowałam głównie na nim - bez wkładów zabawka nie była taka atrakcyjna dla pozostałej dwójki. Czarnemu jednak zdecydowanie przypadła do gustu, obgryza ją sobie gdy mu się nudzi. W przeciwieństwie do innych gumowych zabawek, które miał - Strong Bone nie jest tak łatwo zniszczyć. Psu bardzo ciężko odgryźć od całości małe kawałki, co jest plusem dla psów, które mogłyby taką gumę połknąć. Na pewno będzie też zdecydowanie trwalsza.


 
Cena kości to około 45zł i tak jak w przypadku Truskawki - dzięki wytrzymałości produktu jest to cena atrakcyjna.
 
COMFY PLUG SNACK WHEEL


 
Pomarańczowe, niewielkie, gumowe pierścienie na smakołyki. Wykonane są z innego rodzaju gumy niż poprzednie zabawki - zdecydowanie bardziej elastycznego. Ze względu na swój rozmiar testowali go tylko Syriusz i Misha, przy Chrupku bałam się, że pierścień zostanie połknięty.


 
W tą zabawkę zdecydowanie łatwiej włożyć przysmaki Plug-Snack - mieszczą się takie dwa. Wydobycie smakołyku z tej zabawki też nie jest takie proste, przez co zajmuje psa na dłuższą chwilę. Moje psy jednak po zjedzeniu zawartości nie interesowały się pierścieniami.
 
Minusem tej zabawki jest to, że ciężko zastąpić wkład z firmy Comfy jakimś innym jedzeniem. Musiałoby mieć bardzo podobny kształt i nie mogłam wymyślić żadnego zamiennika. Jeśli nawet coś by pasowało do średnicy kółeczka, pewnie nie byłoby takim wyzwaniem jak idealnie pasujące Plug-Snack'y i zabawa byłaby krótsza.

 
Do zabawki w komplecie dostajemy dwa przysmaki Plug-Snack, całość kosztuje około 7zł. Jest to dobry pomysł na zakup testowy aby sprawdzić, czy przysmaki firmy Comfy i ten typ zabawek przypadnie do gustu naszemu pupilowi.
 
COMFY PLUG SNACK
 
Wymienione wcześniej smakołyki, przeznaczone do wypełniania zabawek Comfy. Pasują do produktów takich jak:
 
Comfy Dental Stick
Comfy Snacky Apple
Comfy Snacky Strawberry
Comfy Dental Hammer
Comfy Snacky Ball
Comfy Snacky Ring
 
Występują w trzech smakach: łosoś, kurczak i wołowina, a ich skład to: brązowy ryż, skrobia ryżowa, warzywa, gliceryna, ektrakt z drożdży, olej kokosowy, kapusta, pietruszka, lucerna.


 
Szczerze mówiąc skład nie zawierający nawet trochę mięsa niezbyt mi się podoba, chociaż do żadnego ze smakołyków nie mogę się przyczepić. Psom Plug Snacki zdecydowanie przypadły do gustu, pachną dość intensywnie, ale nie na tyle, żeby ich zapach przeszkadzał mi w domu.
 
Przysmaki kupimy w paczkach po 6 sztuk w cenie 11,80zł. To trochę sporo jak na taką małą ilość, nie ma też możliwości zakupu większej paczki.

Podsumowanie recenzji:
 
Minusy:
 
- problemy z wkładaniem smaczków Plug Snack do truskawki
 
- dosyć drogie wkłady Plug Snack
 
Plusy:
 
+ duża różnorodność zabawek (oprócz serii STRONG dostaniemy inne podobne zabawki, zależnie od naszych potrzeb)
 
+ wytrzymałość
 
+ zabawki atrakcyjne nawet bez jadalnego wkładu
 
+ można użyć wielu rodzajów smakołyków (zwłaszcza w przypadku Truskawki)
 
+ ciekawy pomysł z wypełnieniami Plug Snack
 
+ możliwość zakupu Comfy Plug Snack Wheel w niskiej cenie w celu przetestowania, czy nasz pies polubi tego typu zabawki
 
+ ceny za zabawki adekwatne do jakości produktu
 
+ połączenie zabawka Comfy + wkłady Comfy skradło serca całej mojej trójki ;)
niedziela, 06 listopada 2016

Czym żywisz swojego psa? Suchą karmą? BARFem? Gotowanym mięsem? Dzięki plebiscytowi Top For Dog 2016 usłyszeliśmy o firmie, która oferuje naszym podopiecznym mięsne dania!

Psiedania.pl to firma oferująca gotowe posiłki dla psów. Ich skład podobny jest do tego, co zwykle dostają psiaki żywione tzw gotowanym jedzeniem. Pakowane są w formie mrożonek i po rozmrożeniu są gotowe do spożycia przez psiaki. Ważną cechą Psich Dań jest to, że można bez problemu rozmrozić je w kuchence mikrofalowej czy garnku z ciepłą wodą. Dzięki temu czas przygotowania posiłku to zaledwie kilka minut.

Jedzenie pakowane jest w porcje po 300g. Dostępne są trzy smaki.

Z DROBIEM

Skład: pierś z kurczaka, podroby kurczak, ryż, marchew, jabłko, seler, szpinak, gruszka, olej kokosowy

Cena: od 7zł/300g

Z WOŁOWINĄ

Skład: 50% mięso wołowe, 20% ryż, 30% burak, marchew, szpinak, gruszka, oleje

Cena: od 9zł/300g

WOŁOWO-DROBIOWE

Skład: 50% mięso drobiowe, mięso wołowe, 20% makaron, 30% słodkie ziemniaki, zielony groszek, pietruszka korzeń, seler korzeń, oleje

Cena: od 8zł/300g

Jeśli chodzi o składy to minusem jest to, że nie jest dokładnie podane z jakich partii kurczaka czy krowy jest robiona porcja. Plusem jednak jest duża różnorodność warzyw, moim zdaniem większa, niż przeciętnie stosowana w domowych posiłkach. Proporcje moim zdaniem prawidłowe dla psiaka, który nie potrzebuje żadnej specjalnej diety.

Po rozmrożeniu i otwarciu Psiego Dania wygląda i pachnie standardowo, jak gotowane mięso. Ten zapach zawsze sprowadzał moje psy do kuchni ;) Nie chcąc zmieniać na szybko diety moich psiaków podawałam Psie Dania jako dodatek. Cała trójka jadła wszystkie smaki bardzo chętnie, nie było też żadnych problemów żołądkowych. Dzięki przebywaniu w jednej mrożonce, warzywa nasiąkają zapachem mięsa i zostają zjedzone razem z resztą dania, podczas gdy przy ręcznie gotowanych posiłkach warzywa często pozostają nietknięte.

Na opakowaniu nie ma dawkowania a jedynie zalecenie, żeby podawać jedzenie adekwatnie do aktywności psa. W razie wątpliwości należy skontaktować się z firmą lub odwiedzić stronę internetową. Na psiedania.pl znajdziemy parę wskazówek co do tego, jakie porcje powinny dostawać psiaki jakiej wagi (Syriusz i Misha - 300g dziennie, Chrupek - 400g). Podoba mi się jednak opcja konsultacji - żadna tabelka nie jest idealna, a z poradami od pracowników firmy powinniśmy być w stanie dobrze zbalansować dietę naszego psiaka.

Przez stronkę można zamówić zapas tygodniowy lub miesięczny z darmową dostawą. Psie Dania przyjeżdżają zamrożone do klienta. Minus tej opcji to fakt, że każde zamówienie musimy sobie dobrze zaplanować, bo jeśli nie uda nam się odebrać paczki na czas to jedzenie prawdopodobnie rozmrozi się lub nawet zepsuje.

Moim zdaniem Psie Dania są fajną alternatywą dla gotowanego jedzenia - pozwalają nam zaoszczędzić czas na przygotowanie posiłków, można też łatwo je przetransportować (o ile transport nie jest na tyle długi, żeby się rozmroziły).

Recenzja Psich Dań w pigułce:

Minusy:

- nie podano, z jakich dokładnie części kurczaka czy krowy przygotowany jest posiłek

- zamawianie wymaga starannego planowania - paczka odebrana zbyt późno to rozmrożone mięso

Plusy:

+ zbalansowany skład

+ szybkie przygotowanie posiłku

+ różnorodne dodatki

+ ułatwia podawanie psom warzyw

+ alternatywa dla gotowanego jedzenia

+ smakowity posiłek dla psiaków

+ brak negatywnych skutków podawania

Jeśli jesteście ciekawi produktu, obecnie na stronie http://www.psiedania.pl/ dostępny jest rabat 50% na pierwsze zamówienie. Promocja obowiązuje do końca jesieni.

sobota, 05 listopada 2016

 28 października był dniem rozpoczynający mój długi weekend, nie mogło więc zabraknąć wyjazdu! Od razu po zajęciach na uczelni wsiedliśmy w auto i pojechaliśmy do naszych najbliższych sąsiadów. Oczywiście wyjazd był ściśle powiązany z agility, jak to u nas bywa!

Centrum Chrastavy

Zawody zaczynały się w piątek rano, jednak ja zgłosiłam się na dwa dni. W Chrastavie byliśmy dopiero w piątek wieczorem. Spaliśmy w pensjonacie Gloria. Pokój był całkiem spory i mieliśmy aneks kuchenny. Pensjonat na plus chociaż trochę drogi. Mieliśmy dodatkowe łóżko z czego Syriusz był wyjątkowo zadowolony ;)

Hala, w której odbywały się przebiegi, nie była ogrzewana. Podłoże piaskowe, jak typowy obiekt koło stajni. Jednak obok była restauracja, z oknami na halę. Dzięki temu mogliśmy trochę ogrzać Syriuszka w środku ;) Okolica natomiast przepiękna - góry, łąki... nic tylko spacerować.

W sobotę Syriusz od rana miał dobry humor. Cieszę się, że po tym, jak dużo pracy włożyłam w jego motywacje i to, żeby polubił zawody - w końcu mam psiaka, któremu bieganie torków się na prawdę podoba!

W sobotę były 3 biegi, 3 egzaminy A2. Pierwszy bieg udało nam się pobiec na czysto! Troszkę wolno huśtawka, ale zaliczone strefki i momentami tempo super! Udało nam się nawet wygrać ten bieg, miejce 1/14! Dostaliśmy symboliczną rozetkę,mały szarpak, próbkę karmy i ludzki batonik ;) Niestety trochę zabrakło nam do zmieszczenia się w standardowym czasie - mianowicie 2,5 sekundy. Tak mało a tak dużo, bo przez to nie dostaliśmy łapki do A3. Trochę niesmaku było, ale raczej radość z płynnego biegu. ;) poza tym jeszcze było parę biegów przed nami...

... i w żadnym z biegów nie odnieśliśmy sukcesów :P. W sobotę pokończyliśmy pozostałe dwa egzaminy na dalekich miejscach z powodu błędów i strat czasu - raz Syriuszowi coś nie spodobał się slalom i wyszedł z niego (we wszystkich innych biegach robił go bezbłędnie i szybko!), raz powiedziałam komendę na kładkę zbyt entuzjastycznie i łysy pomyślał, że to zwolnienie go do nagrody i ominął kładeczkę ;) W niedzielę były biegi Agility Open, A2 i Jumping Open. W pierwszym biegu to ja popełniłam błąd - przed wejściem na start dałam mu za  dużo przysmaków i biedny zwymiotował na torku.... cieszy mnie jednak to, że po chwili jego radość wróciła i w ogóle się nie przejął tą sytuacją! A ja mam nauczkę, żeby przed biegiem nakręcać go na bardzo niewielkie ilości jedzonka. W A2 wybrał sobie palisadę zamiast tunelu ;) a w jumpingu zrobił jedną hopkę od złej strony.

Mimo braku większych sukcesów jestem z Syriusza mega dumna. Jumping udało nam się zrobić w 36s! Jeszcze jakiś czas temu czas przebiegu naguska poniżej 40s wydawał się być czymś nieosiągalnym. Aż chce się jechać na kolejne zawody!

Misha natomiast poćwiczył trochę na hali. Było ciężko, bo bardzo ciasno i nie za wiele mogłam ćwiczyć, żeby nie przeszkadzać innym i nie wpadać z mudikiem na ich psy. Kiedy było zapoznanie z torem udało mi się jednak wziąć go na hopki i poćwiczyć outy i ciki. Dawał radę a piasek, po którym miał okazję biegać tylko raz i to dawno, nie stanowił dla niego żadnego problemu. Udawało mu się też skupiać nawet przy biegających po torku psach. Pewnie dla wymiatających we wszystkim psiaków to nic takiego, ale Misha miewał z tym problemy więc fajnie, że widać jakiś postęp.

Bardzo miło będę wspominać te zawody, a Syriusza zgłosiłam na kolejne czeskie agility - 19 listopada ;)

sobota, 22 października 2016

Wiele osób boryka się z problemami dotyczącymi wyboru karmy, może więc ta recenzja będzie pomocna? Dzisiejsza notka poświęcona jest niezbyt znanej karmie SELECT GOLD, a testowaliśmy ją w związku z plebiscytem Top For Dog 2016.

Do testów dostaliśmy dużo produktów, za co bardzo dziękujemy. Byly to karmy:

* sucha karma Sensitive Maxi Senior Jagnięcina i ryż (3 opakowania po 4kg)

* mokra karma Sensitive Adult Jagnięcina i łosoś z ziemniakami (15 puszek po 400g)

Jak nie trudno się domyślić, suche chrupki były przeznaczone dla... Chrupka ;). W ich wyborze pomogła mi pani z firmy Select Gold, dopasowała odpowiedni rodzaj do wagi, wieku i aktywności pręguska. Mokrą karmę wybrałam sama i testowały wszystkie po trochu, choć głównie Syriusz. Wybrałam smak, który wydawał mi się najciekawszym z oferty i niespotykany wśród produktów innych firm.

SENSITIVE MAXI SENIOR Jagnięcina i ryż

Producent o karmie:

  • Jagnięcina jako jedyne źródło białka zwierzęcego i ryż jako źródło węglowodanów są doskonałe dla psów wrażliwych na pokarm oraz w przypadku nietolerancji składników pokarmowych.
  • Obniżona zawartość fosforu i białka umożliwia odciążenie nerek.
  • Specjalnie dla dużych psów: mączka z mięsa małży zawiera składniki budulcowe chrząstki i stawów.
  • Dodatek specjalnych włókien roślinnych, anyżu, kminku i siemienia lnianego zapewnia optymalne trawienie.
  • Zawiera mannanooligosacharydy i prebiotyczną inulinę, która może stymulować wzrost i utrzymanie stabilnej mikroflory jelitowej.
  • Zawiera składniki wybrane specjalnie z myślą o seniorach: polifenole z zielonej herbaty, niezbędne witaminy, beta-glukany i selen.
  • L-karnityna może przyczynić się do przyspieszenia metabolizmu tłuszczów.

Skład karmy: mąka ryżowa (25%), ryż (24,5%), mączka z jagnięciny (17%), jagnięcina (hydrolizowana, 10%), białko ryżowe (6%), tłuszcz drobiowy, wysłodki buraczane melasowane, hydrolizat wątroby, siemię lniane (1,5%), olej słonecznikowy (0,8%), olej rzepakowy (0,2%), wytłoki z jabłek, drożdże (ekstrahowane, 0,2%), cykoria w proszku (= 0,1% inuliny), wodorosty morskie (0,05%), mięso małży (suszone, 0,05%), Yucca schidigera (suszona, 0,05%), ekstrakt z herbaty (0,04%), anyż (0,025%), kminek (0,025%)

Moim zdaniem skład jest dobry, jak na tego typu karmę (starsze psiaki nie potrzebują tyle mięsa co młodsze i bardziej aktywne, to też nie zawsze im więcej % mięsa tym lepiej). 

Granulki są dość duże, co jest na plus - w końcu karma dedykowana jest psiakom od 25kg. Podoba mi się, że karma Select Gold dostępna jest w trzech "rozmiarach", dzięki czemu nie tylko chrupki będą odpowiednie dla naszego psa, ale i skład dostosowany bardziej pod jego typ (inny rozmiar to przecież również inne zapotrzebowania).

Select Gold Sensitive Maxi Senior występuje w paczkach po 4 i 12kg. Nawet te mniejsze worki mają jednak zamknięcie strunowe, co zdecydowanie ułatwia podawanie i przechowywanie karmy.

Dawkowanie karmy wygląda następująco:

Waga końcowa Normalna aktywność Niska aktywność
26 kg 300 g 255 g
30 kg 365 g 310 g
35 kg 375 g 320 g
40 kg 415 g 355 g
45 kg 455 g 385 g
50 kg 490 g 415 g
60 kg 565 g 480 g
70 kg 635 g 540 g
80 kg 700 g 595 g

Czyli dla pieska wielkości Chrupka (docelowa waga 26kg) paczka 4kg starcza na około 2 tygodnie, a paczka 12kg na 40 dni.



Czy Chrupkowi smakowało? Pręgusek nie jest wielbicielem suchej karmy i często nie dojada swojej porcji, jednak karma i pod tym względem się sprawdziła. Nie mogę powiedzieć, że jakoś bardzo ją pokochał, ale porcje były zjedzone zdecydowanie częściej niż w przypadku innych karm.

Jeśli chodzi o efekty podawania karmy, to pierwsze najważniejsze - nie przytył. Jakoś znacząco nie schudł, ale biorąc pod uwagę to, że czasami dostaje smakołyki to nie było czego się spodziewać. Ostatnio sporo zrzucił i teraz skupiamy się głównie na utrzymaniu wagi. Poza tym pies wygląda i czuje się dobrze, funkcjonuje prawidłowo jedząc Select Gold.

SENSITIVE ADULT JAGNIĘCINA I ŁOSOŚ Z ZIEMNIAKAMI


Producent o karmie:

  • Zrównoważony skład sprzyja optymalnemu zaopatrzeniu w substancje odżywcze.
  • Jagnięcina jako wyselekcjonowane źródło białka zwierzęcego i ryż jako źródło węglowodanów są doskonałe dla psów wrażliwych na pokarm oraz w przypadku nietolerancji składników pokarmowych.
  • Fruktooligosacharydy o działaniu prebiotycznym stymulują wzrost i utrzymanie stabilnej mikroflory jelitowej. o działaniu prebiotycznym stymulują wzrost i utrzymanie stabilnej mikroflory jelitowej.
  • Naturalne kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6 zawarte w oleju słonecznikowym i rzepakowym oraz biotyna mają korzystny wpływ na wygląd skóry i sierści.

Skład: jagnięcina i podroby jagnięce (50%), rosół z jagnięciny i łososia (27,5%), filet z łososia (18%), ziemniaki (3%), minerały (1%), olej słonecznikowy (0,2%), fruktooligosacharydy (0,2%), olej rzepakowy (0,1%)

Zaskoczyło mnie (pozytywnie!) to, że wspomnianych ziemniaków jest tak mało w puszce. Skład oceniam na bardzo dobry, praktycznie samo mięso i rosół, spory dodatek łososia.

Mokrą karmę można kupić w puszkach po 200, 400 lub 800g. Dawkowanie prezentuje się tak:

Waga końcowa Normalna aktywność Wysoka aktywność
2 kg 100 g

130 g

5 kg 200 g 250 g
7,5 kg 270 g 330 g
10 kg 350 g 480 g
15 kg 500 g 650 g
20 kg 680 g 800 g
25 kg 800 g 950 g
30 kg 900 g 1100 g
35 kg 1000 g 1200 g
40 kg 1100 g 1300 g
45 kg 1200 g 1400 g
50 kg 1300 g 1500 g
60 kg 1500 g 1800 g
70 kg 1700 g 2100 g
80 kg 1900 g 2400 g

Dawkowanie raczej standardowe jak na mokrą karmę. Ja podawałam moim psiakom Select Gold jako dodatek do suchej karmy.

Po otwarciu puszki tym, co przykuło moją uwagę była konsystencja karmy. Nie podobna do konkurencyjnych produktów, bardziej przypominająca pasztet niż mielonkę z galaretką. Od momentu otwarcia opakowania psiaki już czekały na swoją porcję :) zachęcone ładnym zapachem.

Smakowitość oceniona na 5 z plusem, wszystkie wcinały karmę aż miło było patrzeć. W przypadku Syriusza zabieraliśmy dla niego puszki na treningi agility - po dobrym przebiegu torku czy sekwencji łyżeczka mokrej karmy to dla łysolka najlepsza nagroda na świecie, ale i Misha czasami dostaje w ramach smakołyku ;)

Psiaki trawiły karmę prawidłowo, mimo wprowadzenia z dnia na dzień, jednak oprócz puszek dostawały takze suchą - zwykle dostawały po 1/2 lub 1/3 puszki wymieszanej z ich normalną karmą. To był doskonały sposób na uatrakcyjnienie posiłku, może przydać się tym, których psiaki nie za chętnie jedzą suche granulki. Dobrze wymieszać z zawartością puszki i jest duża szansa, że nasz pupil da się nabrać!



Karmy Select Gold w skrócie:

Minusy

- karmy nie można zamówić wysyłkowo (zakup jedynie w sklepach MAXI ZOO)

Plusy:

+ dostosowane do wielkości i wieku psa

+ odpowiedni rozmiar granulek

+ duży wybór smaków

+ dobre składy karm, zwłaszcza mokrych

+ brak negatywnych skutków stosowania

+ smakowita dla psiaków

+ worki z karmą suchą mają zamknięcie strunowe

+ dostępne różne opakowania karmy (sucha 4 i 12kg, mokra 200, 400 i 800g)

Podsumowując, karmy Select Dog mają wszystkie cechy, które dobra karma mieć powinna. W dodatku są atrakcyjne dla zwierzaków. Jeśli tylko będę mieć okazję robić zakupy w sklepie Maxi Zoo, na pewno kupię chociaż kilka puszek moim psiakom ;)

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 21
Tagi