wtorek, 27 października 2015

instainsta

Tego typu zdjęcia są popularne na psich blogach, więc ja też wrzucam swoje. Wcześniej tego nie robiłam, bo... ekwipunek Chrupka i Syriusza wyglądał dużo skromniej, ale przy mudiku wszystko się zmienia. To jest wersja dosyć podstawowa przy czarnym piesku.

Od lewej:

1. Syriuszowa smycz i obroża firmy Petface - pisałam o komplecie tutaj

2. Smycz Mishy firmy Trixie - jeszcze z hodowli. Sprawdza się bez zastrzeżeń, a Mishy zdarza się mocno szarpnąć. Była w komplecie z obróżką o tym samym kolorze, z której mudi już wyrósł.

3. Szelki Mishy - zwykłe, z zoologicznego, firma Ferplast. Średnio jestem zadowolona, bo ciężko je dobrze dopasować do psa.

4. Kostka-pojemnik na woreczki na kupy, włoskiej firmy United Pets. Kupiłam bardzo dawno temu na wystawie, nie wiem, czy produkty tej firmy są jeszcze dostępne w Polsce - kiedyś szukałam, i nie znalazłam. Za taką kostkę + rolkę woreczków zapłaciłam 20zł. Obecnie woreczki z Netto, do których też była podobna kostka, tylko biała - 20zł kosztował w Netto komplet kostka + 20 rolek woreczków :)

5. Saszetka na smakołyki - wygrana na Treningowych Zawodach Agility w Tarnowie, od Akademii Białego Psa. Nie polecam tej saszetki, moim zdaniem jest zbyt duża (ciężko sięgać po smakołyki), karabińczyk jest bardzo malutki i całość przypięta na nim często odpada. Przymierzam się do zakupu nowej. W środku oczywiście smakołyki - tym razem resztka Eukanuby Puppy dla średnich ras.

6. Pasta z tuńczyka - tak, przyznaję się, syf jeśli chodzi o skład... ale tubka to zbawienie w niektórych momentach, działa uspokajająco na szczeniaczka (a łysy się cieszy, że może przy okazji liznąć takie smaczne). W planach kupno tubki wielokrotnego użytku i do własnego wypełnienia, a póki co jednak ograniczam dawkowanie.

7. Aparat - Canon EOS 500d + Sigma 70-200mm 3.5-6.3, praktycznie wszystkie zdjęcia na blogu są z tego kompletu.

8. Piłka Chuck it! rozmiar M. Kupiona w komplecie z taką samą, pomarańczową, w TK MAXX za około 25zł. Misha kocha je nad życie. Bardzo fajnie się odbijają, ale są stosunkowo twarde - dlatego odradziłabym je bardzo młodym szczeniakom. Mudikowi wcześniej ciężko było je aportować (często wypadały mu z pyska, nie był w stanie ich mocniej ścisnąć, bo guma jest dosyć twarda) - ale teraz sprawdzają się super.

9. Szarpak polarowy - zwykły, tym razem nagroda z jednych z zawodów Rally-Obedience, na których byliśmy. Oczywiście do zabawy w szarpanie z mudikiem.

10. Woda - wiadomo.

11. Miska silikonowa z Zooplusa - kiedyś była większa, ale Misha sobie ją samodzielnie zmniejszył :P . Bardzo praktyczna rzecz, bo łatwo ją gdzieś wcisnąć, złożona jest praktycznie płaska.

12. Kliker firmy Dingo - wiadomo do czego. Szczerze mówiąc ten kliker chyba najgorszy z tych, co miałam - dźwięk jest jakby nieco opóźniony. Jak tylko znajdę jakiś inny w domu to zamienię, chociaż jakiejś wielkiej tragedii nie ma.

To tyle :) Oczywiście zabawek mamy więcej, czasami zabieram kilka na spacer, często je wymieniam, bo Mishy się szybko nudzą, jak się długo bawi tym samym - na szczęście jak coś schowam, to mudi o tym "zapomina", i jak wyciągnę takie niewidziane kilka dni to jest szał - bo inaczej chyba musiałabym coś nowego kupować co chwilę.

W gratisie mała zapowiedź jesiennych fotek.

jesie_028

wtorek, 20 października 2015

W niedzielę 18 października wybraliśmy się na XXIV Podkarpacką Wystawę Psów Rasowych w Jaśle, organizowaną przez oddział ZKwP w Krośnie. Początkowo miał jechać tylko Misha, ale okazało się, że dla interchampionów są spore zniżki i tak zgłosiłam - po 3 latach przerwy - Syriusza, płacąc za dwa psy 70zł. Na wystawę pojechaliśmy w towarzystwie Moniki i Dastana z hodowli Trofeum.

Terenem wystawy okazał się spory stadion. Niestety było błoto, ale to bardziej wina pogody - i tak dobrze, że nie było śniegu ani bardzo niskiej temperatury. Miejsce wystawy w porządku, ringi spore, były też miejsca gdzie można było z psem swobodnie pobawić się czy pospacerować czekając na swoją kolej.

jaso_001

Pierwszy na ringu wystawiał się Syriusz u sędziny Marioli Semik. W ruchu pokazał się super, stał troszkę gorzej - ciężko mu się ładnie wyciągnąć gdy jest mu zimno. Był bezkonkurencyjny, otrzymał ocenę doskonałą, lokatę I, CWC i BOB (Zwycięstwo Rasy). Nie można było mu nic zarzucić pod względem zachowania, w końcu to wystawowy piesek.

jaso_025

Misha... obszczekał sędziego :P i niekoniecznie chciał się dać dotknąć. Otrzymał ocenę wybitnie obiecującą, lokatę I i tytuł Najlepszego Młodszego Szczenięcia w Rasie - ale sędzia podkreślił, że taka taryfa ulgowa to tylko w klasie szczeniąt i że mam poćwiczyć. Czy ćwiczyłam? Tak, ale jakoś zazwyczaj z kobietami lub dziewczynami... ale już mamy plany na ćwiczenie z facetami, podzielę się na pewno rezultatami! Oceniał nas Ireneusz Picheta.

jaso_076

Czekaliśmy więc na finały, na które wyszło trochę słoneczka! Mudi bardzo grzecznie pokazał się w ringu honorowym, jednak nie został zauważony :P. Natomiast Syriusz ślicznie pobiegł, ustawił się ładniej niż podczas indywidualnej oceny - bo zrobiło się cieplej i... wywalczył BEST OF GROUP III! Czyli wśród psiaków z grupy V FCI zajął 3 miejsce :) Powrót na wystawowe ringi w dobrym stylu miał mój łysolek.

jaso_099

jaso_092

 

Niestety, oddział Krosno nie postarał się z nagrodami... poniżej nagrody z BEST OF GROUP - moim zdaniem zbyt skromne... nie było też żadnej nagrody za BOB. Był to jedyny niesmak na tej wystawie. Syriusz za swoje 3 miejsce na finałach dostał malutką filiżankę - którą można uznać za uroczą, ale np. te lampiony (?) za I miejsce moim zdaniem wyglądają kiczowato. Trochę wstyd przed wystawcami z Czech i Słowacji, którzy przyjechali do Polski. Ja wiem, że wystawa była tania, ale czy za BOB nie dało się chociaż załatwić próbek karm od sponsorów? Ring finałowy wyglądał pod tym względem bardzo skromnie.

yyy

Nasz zaprzyjaźniony Dastan miał bardzo fajny debiut - Najepszy Junior w Rasie i BOB! Gratulujemy :) A Misha po wszystkim bardzo chętnie ganiał się i bawił z owczarkiem szetlandzkim.

jaso_062

Warto też wspomnieć, że mudik potrafił się ładnie skupić wśród rozproszeń, szarpać, biegać za piłką, wykonywać komendy - nie zawiodłam się na nim pod tym względem. Wystawę zaliczam do udanych :)

jaso_078

PS. Jeśli podoba wam się Misha, bardzo prosimy o głowy w konkursie FERA.PL. Należy wejśc w link: http://www.psyczykoty.pl/glosuj/pokaz/561be96ce3ba9670368b4588 , kliknąć "daj głos" - a potem potwierdzić swój wybór z maila. Głosować można codziennie. Będziemy wdzięczni za każdy głos!

niedziela, 04 października 2015

Dzisiaj byliśmy na Miniaturowym Spacerze organizowanym przez ObiFruTeam. Dlaczego miniaturowy? Teoretycznie przeznaczony jest dla jak najmniejszych piesków, ponieważ tego rozmiaru czworonogi często niezbyt dobrze czują się na większych psich spacerach, gdzie mają za towarzystwo kilkakrotnie większe od siebie psiaki. Misha i Syriusz nie są mikropsami, ale wciąż mieszczą się pod etykietką "małe" - i dowiedziałam się, że jeżeli psiaki potrafią się dogadywać z małymi psami, to jak najbardziej są mile widziane na spotkaniu.

tt

Lewe zdjęcie: Fruzia, Syriusz, Honda, Korgi; prawe zdjęcie: Shaggy, Fruzia, Syriusz, Honda, Korgi

Miniaturowe Spacery organizowane są co kilka tygodni. Tym razem miejscem spotkania był Lasek Mogilski - dla nas godzina drogi... gdybym tylko zdążyła na mój autobus na przesiadce na Rondzie Czyżyńskim :) przez to spóźnienie oraz fakt, że od przystanku na którym wysiadałam jest zdecydowanie dalej niż się wydawało, spóźniłam się 30 minut. Przepraszam najmocniej, że musieliście na nas czekać! Wyszłam z domu o 12:15, a i tak nie udało mi się dotrzeć na 14.

Honda & Syriusz

Sam Lasek Mogilski okazał się... mniejszy, niż się spodziewałam, obeszliśmy go dwa razy :) Są tam alejki takie jak w parku, ale tereny są bardziej zarośnięte - no jak to w lesie. Przy alejkach często przewrócone kłody, które są super miejscówką na zdjęcia.

Zdjęcie: ObiFruTeam

Czas przedstawić uczestników - od lewej: Misha, Syriusz (chyba ich znacie :)), Arya, Honda, Fruzia, Shaggy, Korgi. Była także Elza, niestety chyba nie załapała się na żadną fotkę.

Mudi zachowywał się bardzo w porządku do psów, był mega zadowolony z towarzystwa do biegania i szalenia po lesie. Najbardziej cieszy mnie jednak to, że ładnie się odwoływał - od rowerów, ludzi, psów, rolek, wózków z dziećmi i nikogo nie obszczekał! Był pod tym względem naprawdę nieproblemowy. Nawet trochę obwąchiwał przyjaźnie obcych ludzi.

A Syriuszek? Syriuszek wolał zwiedzać tereny, włazić na kłody niż szaleć z pieskami :D W dodatku raz biedny wszedł w pokrzywy, ale poza tym wąchając i spacerując po nowych terenach chyba też był szczęśliwy.

tt4

Arya, Honda, Fruzia

Co do samego spacerku bardzo miła atmosfera, okazja do ploteczek na psie tematy, jestem zadowolona, tylko... trochę za krótko jak dla mnie :). Oczywiście rozumiem, że niektórzy mieli inne zajęcia i obowiązki, ale jeszcze trochę bym pochodziła. Wolałabym również więcej czasu na zdjęcia, cóż, uwielbiam fotografować nie swoje psy (swoje też, ale do tego mam więcej okazji) i trochę zabrakło mi czasu na więcej ciekawych ujęć, te które wrzucam są słabe lub przeciętne w większości. Przy okazji - chciałabym podziękować właścicielom Elzy za podwiezienie mnie do tramwaju! Ułatwiło nam to i skróciło podróż powrotną.

yyy

Honda

Następny spacerek ma się odbyć na Łąkach Pychowickich, czyli tym razem bliżej nas. Może wpadniecie? Data nie jest jeszcze znana, informacje pojawią się na pewno u ObiFruTeam.

rop

Teraz nie zostało nam nic innego, jak porozpieszczać Was zdjęciami. Enjoy!

Arya | Misha z ObiFruTeam - prawie wyszło :)

ObiFruTeam

www

Korgi | Honda

sobota, 03 października 2015

Na zawodach treningowych w Tarnowie udało nam się wygrać dwie zabawki sławnej firmy szyjącej psie zabawki – RAUKI. Chyba każdy zainteresowany tym tematem natrafił kiedyś na tą firmę – intensywne kolory, ładne zdjęcia prezentujące, sławne piłki kreatywnie połączone w całą zabawkę.



Nasze nagrody to Rauki VEESA (M) oraz Rauki RUUNO OVCEE (tylko w wersji bez amortyzatora). To, co od razu rzuca się w oczy – to ładne, intensywne kolory taśm. Od razu zwróciłam też uwagę na to, że zabawka do paska jest przyszyta kilkakrotnie – zdecydowanie zmniejsza to ryzyko rozwalenia się zabawki podczas szarpania.

 

Co do produktu samego w sobie. Piłka jest miękka, naciśnięta rozpłaszcza się lekko. Może to być zachęcające dla szczeniaków, które ogółem preferją miękkie zabawki. W przypadku Mishy – jest mu zdecydowanie łatwiej złapać tą piłkę, gdy z nią biegnie nie wypada mu z pyska – co zdarza się dość często przy twardszych piłkach (Chuck it). Piłka odbija się dość wysoko. Taśma nie pali rąk, ale Misha nie przepada za nią – zabawką z piłką za bardzo nie chce się szarpać, a jeśli już, to łapie za piłeczkę, struktura taśmy zdecydowanie go zniechęca.

 

Futerko jest prawdziwym runem z owcy – pachnie Zakopanem :). Jest mocno przymocowane do paska. Jeśli chodzi o Mishę to bardzo podoba mu się szarpanie tą zabawką – widać, ze futerko go bardziej fascynuje niż zabawki z innych materiałów. Rączka OVCEE jest dodatkowo podszyta polarem – mi nie robi to zbyt wielkiej różnicy (taśmy obu zabawek nie palą rąk), ale mudi czasami woli szarpać się drugą stroną zabawki i taka rączka zdecydowanie mu się podoba. Z kolei taśma przy futerku jest dlla mnie nieco zbyt długa (całość ma koło 50cm), niewygodna do zabawy (mimo, że Misha to raczej mały pies) – ale w wersji z amortyzatorem prawdopodobnie nie ma tego problemu.

Zabawki dość łatwo się brudzą, ale nie jest trudno je wyczyścić – wystarczy przejechać mokrą szmatką, nawet po zabawie w brzydką pogodę (zwłaszcza piłeczkę szybko się czyści).

 

Bardzo się cieszę, że udało nam się dostać te zabawki – jest to fajny komplet, bo jedna jest bardziej do aportowania, a druga do szarpania. Czemu wcześniej nie zaopatrzyłam się w nic od RAUKI? Niestety, ceny są dość wygórowane – zależy oczywiście od rodzaju zabawki, ale mimo wszystko, opłata 50zł+ za piłkę na sznurku czy szarpak wydaje mi się małą przesadą (tak, rozumiem, że w niektórych modelach np. piłki są droższe – po prostu nie jestem przekonana do AŻ tak drogich zabawek, a z oferty RAUKI oczywiście najbardziej zainteresowana jestem najdroższymi :P).

 

Wrzucam jeszcze krótkie podsumowanie – plusy i minusy – dla leniwych, którym się nie chciało czytać całej notki :P

 

Rauki VEESA

+ miękka piłka, ułatwia aportowanie

+ starannie uszyta, przez to odporna nawet na mocne szarpanie

+ taśma nie pali rąk

+ ładny intensywny kolor :)

+ przystępna cena (23zł)

- taśma niezbyt fajna do szarpania

 

Rauki RUUNO OVCEE

+ bardzo interesujące dla psa futerko

+ starannie uszyta, przez to odporna nawet na mocne szarpanie

+ taśma nie pali rąk

+ rączka dodatkowo obszyta polarem – można szarpać się drugą stroną zabawki

- taśma nieco za długa (ale w wersji z amortyzatorem nie powinno być tego problemu)

- cena (75zł)

 

Na koniec filmik: Misha + Rauki Veesa :D Niestety, nagrać filmiku podczas szarpanka nie byłam w stanie :)