niedziela, 05 października 2014

Dużo w naszym życiu się zmienia... ale o tym później. Ten wpis całkowicie będzie poświęcony CHRUPKOWI, jako, że ostatnio o nim mało było napisane.

Jak już niektórzy z was pewnie wiedzą - Syriuszek ma przerwę w zawodach. Jednak zawody agility w Chorzowie, tak blisko, więc szkoda było nie jechać. Pojechał więc pręgowany piesek, który w związku z moją przeprowadzką nie widział mnie od tygodnia. Jaka to była radość, gdy zobaczył mnie na miejscu zawodów!

chrup

zdjęcie: Grupa NIC

 

Pierwszym biegiem był jumping. Sędzina ustawiła trudne jak na zerówki tory. Chrupek wystartował w bardzo ładnym tempie, niestety - duża ilość zawijasów na torku zaskutkowała aż trzema zrzutkami. Zajęliśmy zaszczytne miejsce 7/10 i uzyskaliśmy prędkość 3.23m/s. Jak na Chrupeczka to całkiem dobra prędkość. Zadowoleni wyszliśmy drugi raz na start...

... i niestety, okazało się, że zbyt łapczywie połknął smaczka. Podczas biegu cały czas próbował to wykrztusić z siebie i zatrzymywał się. Gdy w końcu przestał - przyspieszył, ale było to dopiero pod koniec torku. DIS za czas, co by mnie nie ruszyło zbytnio, gdyby nie fakt, że po biegu podeszła do nas sędzina, i stwierdziła, że pies prawdopodobnie jest chory i za stary żeby startować... Chyba nie muszę mówić, jak przykro mi się zrobiło. Dużo rozmów z organizatorami i weterynarzem, mnóstwo nerwów...

chrupcio

zdjęcie: Grupa NIC

W końcu jednak uzyskaliśmy od weterynarza ,,pozwolenie na start" (dzięki Hopsterowa ekipo za pomoc!). Chwila na otarcie łez i ruszyliśmy podbijać agility 0. Bardzo ładnie wytrzymał skupiony na starcie, gdy obsługa toru poprawiała bodajże fotokomórkę przez parę minut. Ładnie wystartował, troszkę niepewnie pokonał kładkę. Potem biegł bardzo ładnie, jednak tor również miał sporo zawijasów - jednak jako że tyczki były na wysokości 55cm (w zerówkach zwykle jest 50, czasami nawet 45), nie kazałam mu robić ciasnych skrętów, więc biegł ogrooomnymi łukami, ale nic nie zrzucił! Pobiegliśmy na czysto, jedynie nieco przekraczając czas (o 2.11s). Miejsce w agility 0 5/9, i w klasyfikacji łącznej ostatecznie 4/9! Jestem bardzo zadowolona z takiego wyniku ;)

Chciałabym oficjalnie powiedzieć, że były to ostatnie zawody Chrupka. Ze względu na swój wiek oraz to, że obecnie mieszka z moimi rodzicami, postanowiłam zakończyć jego zerówkową karierę. Jednak nie ze względu na słowa sędziny z zawodów - decyzję tą podjęłam już dawno temu. Biegał i tak dłużej, niż przypuszczałam, że będzie w stanie. Tyle razy mnie zadziwiał, stając na podium w dużej konkurencji. Mając bezbłędne i płynne przebiegi. Pies, który parę lat wstecz miał problemy z wykonaniem najprostszych komend. Pies, na którym bardzo wiele nauczyłam się na błędach. Który pokazał mi, że nie należy nigdy się poddawać, że nie trzeba mieć idealnego szczeniaka i idealnych warunków, żeby coś osiągnąć. Startowanie z nim przez ostatni rok było czystą przyjemnością, mimo, że miał swoje wady, to i tak zrobił przeogromny postęp. Na zawodach w Chorzowie pokazał, że naprawdę potrafi czerpać radość z biegania. Że oboje potrafimy.

Chciałabym w tym miejscu podziękować wszystkim, którzy w nas wierzyli, trzymali kciuki za nasze starty, dawali nam przydatne wskazówki. Którzy sprawili, że starty w zawodach nie były aż tak stresujące, jesteście wielcy.

pręgus

zdjęcie: Grupa NIC

Nie oznacza to, że nie będzie w ogóle nic robił. Być może pojawimy się na jakiś zawodach treningowych, gdzie będzie mógł pobiec na minimalnych wysokościach tyczek. Rezygnujemy z oficjalnych zawodów, gdzie po prostu przerastają nas w tym momencie wysokości hopek. Teraz Chrupcio na spokojnej emeryturze może być psem, jakim miał być od początku - rodzinnym. I w tej roli nigdy, przenigdy nas nie zawiódł.

 

Co do samych zawodów... zmarzłam prawie na kość, w sobotę przeciągnęły się bardzo długo... ale atmosfera była jak zawsze na Hopsterowych zawodach super! Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to widzimy się znowu w maju. Było też fajnie spotkać wszystkich znajomych agilitowców i porozmawiać z tymi, których nie widziało się jakiś czas. Bardzo fajnie spędzona sobota ;)