wtorek, 28 lipca 2015

Zabieram się do napisania tej notki od ładnych kilku godzin. Zawsze jest trudno pisać o takich rzeczach, jednak myślę, że warto. Może ktoś przeczyta i wyciągnie wnioski? Poza tym mnóstwo osób pytało się mnie o stan Mishy. Może od początku.

10 lipca wieczorem Mishka był na smyczy. Trzymała go moja mama a ja biegłam z Syriuszem - mały strasznie się wyrywał, aż w końcu się przewrócił. Nie wyglądałoby to groźnie (szczeniaki w końcu często się przewracają), ale zaczął strasznie piszczeć. Od razu kierunek weterynarz.

I was procrastinating writing of this note for few hours. It's not easy to write about this kind of things - but I think that it has a purpose. Maybe someone who will read this note will not repeat my mistakes. What is more, lot of people are asking about Misha and his leg. But begin from the beginning.

In the evening of 10th July Misha was on leash. My mum was holding it while I was running with Syriusz - Misha wanted to come to me and he fell down. It doesn't look serious (puppies often falls down), but he started squealing very loudly. We decided to go to the vet.

11695515_923176187721722_8760694706380026553_n

Prześwietlenie i... złamane. W jednym miejscu, bez przemieszczeń. Najprostsze złamanie z możliwych, szczęście w nieszczęściu. Gips. Dwa tygodnie w gipsie, chyba, żeby mu wyraźnie przeszkadzał, to wtedy przyjechać od razu.

Rtg and... the leg is broken. In one place, without displacement. The most simple breakage - blessing in disguise. Gypsum. For 2 weeks.

Pierwsza noc była okropna. Mały piszczał przy każdej próbie przemieszczenia się, zmienienia pozycji nawet przez sen. Rano praktycznie nie wstawał. Baliśmy się, że ma coś jeszcze złamane czy uszkodzone... znowu do weterynarza. Obejrzał go - na nic prócz łapki nie reagował piskiem. Z naszą pomocą stanął chwiejnie na 3 łapkach a nawet przeszedł parę kroków. Czyli reszta ciałka w porządku.

The first night was awful. Misha was squealing every time he tries to move even a bit. In the morning he almost didn't move. We were affraid that he broke something else... again we went to the vet. He watched him carefully - everything seemed to be fine, he didn't react bad while the doctor was touching his body. With our help he stood on three legs and even did few steps.

01651

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kolejne dwa dni tez nie były kolorowe. Powoli uczył się zmieniać pozycje, ale piszczał przy każdej próbie. Poruszał się głównie opierając się o ściany klatki i to minimalnie. Bardzo dużo spał. W momencie z hiperaktywnego szczeniaczka zrobił się taki, który przesypiał większość doby, jadł bardzo powoli i niecałe dzienne porcje i w ogóle był bardzo słaby... Myśleliśmy nad konsultacją ze specjalistą, ale był weekend, a w niedzielę wieczorem Misha zaczął czuć się lepiej. Pierwsze kroki, samodzielne poruszanie się...

Next two days also weren't lucky. He was slowly learining how to change his position, but he was squealing during this. He was moving himself mainly while he was basin at the edges of his kennel. He was sleeping a lot. He changed from a very active puppy into a puppy who was sleeping for a main part of the day. He was eating, but very slowly. We were thinking about consulting his situation with a specialist, but at the Sunday's evening he started to feel better. First independent steps...

We wtorek był z powrotem szczeniakiem, którego wszędzie jest pełno. Aż go musieliśmy hamować, żeby nie szalał zbytnio. Wszystko wyglądało dobrze.

On Tuesday his energy was back! We had to slow him down. Everything was looking fine.

 0184

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dowiedziałam się, że przy złamaniach może pomóc magnetoterapia. Ten rodzaj fizjoterapii może między innymi przyspieszyć zrastanie się kości oraz zmniejszyć ból. Ciężko ocenić, czy miała jakiś wpływ na sytuację mudika, ale jest to zabieg całkowicie nieinwazyjny ani niebolesny i na pewno nie może psu zaszkodzić. Pewnie troszkę pomógł. Magnetoterapię robiliśmy u pani Katarzyny Obidzińskiej.

I learnt that megnetotherapy can help a bit while the bone is broken. This therapy can reduce the pain and speed up a coalescence of the bone. It's hard to say if it helped or not, but magnetotherapy isn't problematic for a dog. It can help but can't harm. We took it in the gabinet of Ms Katarzyna Obidzińska.

Równe dwa tygodnie po wypadku pojechaliśmy do weterynarza na zdjęcie gipsu. Rtg wykazało, że kość zrosła się. Tylko krzywo.

Two weeks after his accident we went to the vet to take of the gypsum. Rtg shown, that the bone was a whole. But it was awry.

 apkapo1

 

Byliśmy podłamani, nasz weterynarz sam nie wiedział jak bardzo to jest poważne, zaczął się gubić w swoich stwierdzeniach więc przestaliśmy cenić jego zdanie. Wyszliśmy z kliniki z miękkim opatrunkiem na łapie, który wydawał nam się niezbyt dobrze zrobiony... Praktycznie od razu zgłosiliśmy się do specjalisty - doktora Janusza Bieżyńskiego

We felt very bad, our vet couldn't say how serious it is - to be honest we lost the trust in him. He made him a bandage but it didn't seem to be well done. We immediately contacted with a specialist - Janusz Bieżyński.

Pozytywnie zaskoczyła nas rozmowa z doktorem, który od razu kazał przesłać zdjęcia i na następny dzień je przeanalizował. Okazało się, że powodem złego zrośnięcia był prawdopodobnie źle założony gips. Doktor powiedział nam, żebyśmy przyjechali na wizytę i zobaczy, co dalej. Opcje były dwie - albo operacja (co wymagałoby złamania kości jeszcze raz i czekania, aż się zrośnie znowu...) lub pozostawienie jej tak jak jest, bo to młoda kość i może się naprostować podczas procesu rośnięcia. Na szczęście w obu przypadkach pies miał w przyszłości funkcjonować sprawnie.

The doctor said that we should send him rtg photos. He analised them very quickly. He said that the bone didn't cure correctly probably because the gypsum wasn't done well. He said that we should come to him for a visit. There were two options - operation or leaving this to itself.

 01721

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dzisiaj pojechaliśmy więc do Wrocławia na konsultacje. Doktor ściągnął niezbyt udany opatrunek i obejrzał dokładnie Mishkę, pomacał jego łapkę. Stwierdził, że na żywo wygląda to lepiej niż na zdjęciu. Kość zrosła się krzywo, ale nie jest to duża zmiana i prawdopodobnie naprostuje się jak pies będzie rósł. Nie było sensu robić operacji, bo oznaczało by to kolejne tygodnie nieużywania łapki i pogłębienie zaniku mięśni, co w tym wypadku było bardziej ryzykowne.

Today we went on a visit. Doctor took off the bandage and he watched Misha very carefully. He said that it looks better on the dog than on the rtg photo. Bone is a bit awry, but it's not a serious change and it will probably repair itself, because the dog is very young and his organism is still growing. There were no point in operation - because it would mean breaking the bone again and next weeks without using this leg. It would be more risky.

Jest dobrze. Będzie dobrze. Misha będzie zdrowy i sprawny. Czuję tylko ogromne wyrzuty sumienia, że nie pojechaliśmy od razu do specjalisty i wiem, że nigdy sobie tego nie wybaczę. Jest mi strasznie trudno to pisać, ale zwykle wolę pisać o takich rzeczach otwarcie niż gdzieś w sobie chować. Tak łatwiej się z tym pogodzić - poza tym, może ta notka kiedyś komuś pomoże?

It's okay. It will be okay. Misha will be healthy and efficient. I just feel really bad that we didn't contact with a specialist right after the accident. It's not easy to write this and I will probably never forgive myself, but I don't like hiding things like this. It's always better to share.

Jak dobrze widzieć go bez opatrunku!!! / It's good to see him without any bandage!!!

 

Przed nami dużo pracy nad odbudową mięśni, ale damy radę. Bo jak nie my to kto?

Lot of work in front of us - because the muscles have to rebuilt - but we will do this!

czwartek, 16 lipca 2015

paczka

Czy tak samo jak Misha jesteście ciekawi, co takiego zamówiliśmy robiąc zakupy online w Krakvecie? Po otwarciu zawartość prezentowała się tak:

Spacer_paczka_041

Na początku coś, co niezbyt spodobało się mudikowi:

Spacer_paczka_0442

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

DR SEIDLA Biter -  płyn zapobiegający obgryzaniu przedmiotów przez zwierzęta 100ml - koszt produktu 14,29

Jest to spray który pomaga przy szczeniakach - bo w ich naturze leży obgryzanie przedmiotów. Byłam sceptycznie nastawiona do tego produktu, wątpiłam, czy działa.

Okazał się skuteczny. Misha automatycznie uciekł od listewki, którą wcześniej obrabiał, a którą popsikałam tym specyfikiem. Jest to jakaś pomoc i zapobieganie demolce, ale niestety, produkt nie jest idealny. Niezbyt przyjemny zapach jeszcze przez dłuższą chwilę unosi się w pomieszczeniu, nawet jeśli psikniemy tylko raz. Myślę, że wrażliwsze osoby mogą mieć przy takim zapachu problem z np. bólem głowy.

Teoretycznie psikając nie mamy bezpośredniego kontaktu z substancją, ale nawet wtedy na naszych dłoniach pozostaje przez jakiś czas nieprzyjemny zapach i smak, o czym można sobie zdać sprawę jedząc coś (nawet, jeśli umyjemy ręce). Producent zapewnia, że produkt jest nieszkodliwy dla zwierząt i ludzi - ale smak jedzenia potrafi popsuć, mimo braku bezpośredniego kontaktu z nim.

Innym minusem jest też to, że raz popsiknięty przedmiot nie jest niedobry dla psa na zawsze - co około 2 dni trzeba odświeżać, a musimy uwzględnić to, że za 100ml buteleczkę płacimy ponad 14zł.

U nas produkt zostanie do psikania tych miejsc, które Misha najbardziej lubi obgryzać, a których nie ma jak zabezpieczyć (np. ściany :D). No i do kabli, mimo że zawsze są schowane i wyłączone z kontaktu jak mały zostaje sam, to jednak w tym przypadku ostrożności nigdy za wiele. A może przesadzam?

Spacer_paczka_043

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Can-Vit zielony 400g - 8,59zł

To przedmiot, który szczeniaczkowi jest raczej mocno obojętny - po prostu trochę proszku dodanego do jedzonka.

Jest to suplement, który ma zadbać o zdrowe stawy maleństwa. Ciężko też powiedzieć coś więcej o nim na tą chwilę. Również kupiony raczej według zasady "lepiej dmuchać na zimne", ale prawidłowe stawy są ważne u psa sportowego.

Spacer_paczka_0451

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

TRIXIE Piłka lateksowa Pyszczek 7cm 3504 = 6,39

To chyba w końcu coś, z czego kędziorek  się ucieszył. Piłeczki! (Zamówiłam dwie takie same). Piszczą bardzo głośno, fajnie się odbijają i w ogóle Misha darzy je miłością.

On jeszcze nie bawi się tak intensywnie, więc ciężko powiedzieć, jak trwałe są to zabawki.

Tylko trochę szkoda, że zamówiłam dwie i przysłali takie same - tak, czytałam na stronce, że wzory wybierane są losowo, ale liczyłam, że chociaż różne kolory nam się trafią. No nic, pieskowi i tak to nie robi różnicy.

Notka pozytywna, ale w życiu nie może być zbyt prosto... 10 lipca Misha złamał kość udową w tylnej łapce... Powiem póki co tylko tyle, że czuje się już lepiej, a więcej napiszę o tym innym razem.

wtorek, 07 lipca 2015

Zaplanowałam sobie parę dni wcześniej, że 6 lipca rano wyruszę z małym mudikiem na pierwszy dłuższy spacer, w nowe miejsce, z nowymi psami. Oczywiście Syriusza i Chrupka też zabraliśmy.Umówiliśmy się ze znajomymi na godzinę 8 - i to był błąd, bo już o tej godzinie ciężko wytrzymać było bez cienia...Na szczęście spotkaliśmy się w Częstochowskim Parku Lisiniec, gdzie można znaleźć sporo cienia.

A few days before, I planned our first longest walk with Misha, in the morning on 6th of July. It was new place for him and some new dogs. We met with our friends at 8 AM - and it was a mistake, because due to hot weather it was hard to stay even for a while to stay on sunlight. Fortunately, we met in Park Lisiniec in Częstochowa, when we could find a bit of shadow. Of course we took Syriusz & Chrupek with us :)

spacer_paczka_033

Misha był... zainteresowany całym światem, a przede wszystkim bieganiem. Ciągle wyrywał do przodu przez co przewracał się na krótkiej smyczy :) oczywiście nie przejmując się upadkami biegł dalej. Później użyliśmy linki 15-metrowej, więc mógł biegać swobodniej. I biegał mega szybko

Misha was... interested in the world around him, but especially he was interested in running fast :D When he was on a short leash he was falling over :) but he didn't care about it and just kept running. Later we used 15-metres-long leash and he could run more freely. When he realised it, he was running so fast

spacer_paczka_002

Misha pokazuje, że najlepiej schłodzić brzuch i łapki leżąc na mokrym piasku. 

Misha shows that it's a great idea to cool down your body by lying on wet sand.

Ale może czas przedstawić towarzyszy naszego spaceru? Była z nami nieśmiała suczka wilczaka czechosłowackiego Chasa.

But maybe it's time to show you companions of our walk? There was a shy female, czechoslovakian wolfdog Chasa.

spacer_paczka_0243

Był także york Gonzo. Był bardzo wyrozumiały dla mudikowego szczeniaczka, gdy ten chciał wejść mu na głowę :). Dopiero gdy już faktycznie miał dosyć to na niego warknął, co nauczyło czarnego, żeby nie pozwalać sobie na zbyt wiele.

There was a york Gonzo with us. He was very forgiving to my mudi puppy when Misha was trying to climb on his head :). He snarled at Misha but only because he was really annoying. It shows my puppy that he shouldn't behave like this.

 spacer_paczka_028

Jeszcze jeden uczestnik spaceru - spokojna suczka Gunia. Obecnie przebywa ona w domu tymczasowym i poszukuje właściciela, który ją pokocha...

And one more participiant of our walk - calm female Gunia. She is now in temporary home and she is looking for an owner who will love her...

spacer_paczka_0031
Jak widzicie pewnie po zdjęciach, zawędrowaliśmy też na plażę nad jednym z jeziorek w parku. Jest tam wydzielone kąpielisko (niestrzeżone), ale na szczęście około 8:30 nie było jeszcze prawie nikogo, więc nikt nie mógł się doczepić do naszych piesków. Chrupek poszedł sobie od razu zamoczyć łapki i brzuch - niestety, nie lubi pływania, za to brodzenie w wodzie to coś dla niego. Oczywiście po zmoczeniu musiało nastąpić tarzanko w piasku. Jedna z jego ulubionych rozrywek.

As you can see on photos, we were at the beach by the one of the lake in this park. There is a watering place (not guarded), but it was 8:30 AM so there were almost no one, so no one could say something about dogs swimming in the lake. Chrupek went into the water - he doesn't like swimming, but likes cooling down his paws and stomach. Of course, after getting wet you have to wallow in the sand - it's one of his favourite activity to do.

 spacer_paczka_011

Syriusz z zasady nie lubi wody, ale... do wody weszła Chasa, więc sytuacja się zmieniła! Cały czas walczył ze sobą - czy wejść do wody, czy pozwolić, żeby suczka odpłynęła daleko... Ostatecznie wyglądało to tak, że wchodził do wody, ale po chwili z niej wybiegał, jakby woda go parzyła :) Bardzo śmieszna sytuacja. Przynajmniej schłodził sobie trochę łapki.

Syriusz doesn't like water in general, but... Chasa went into the lake, so the situation changed! He was fighting with himself - to go into water or to let her swim away? In the end, he was going into water, but he was running away after a while of being there - he behaved as if the water was making him hurt :) It looked really funny. At least he cooled down his paws a bit.

 spacer_paczka_009

Najbardziej z wody ucieszył się Misha! Biegał po niej jak szalony, ewidentnie zadowolony. Chyba w końcu trafił mi się pies, który naprawdę lubi wodę - może wkrótce popływamy sobie razem! Kiedy troszkę się zmęczył, to po prostu położył się w wodzie.

The dog who enjoyed the water the most was Misha! He was running in water like mad, very happy. I think I finally have a dog who really likes the water - maybe we will swim together soon! When he felt a bit tired, he just laid down in the water.

 spacer_paczka_008

Mudik energię stracił dopiero podczas drogi do domu, gdzie musieliśmy przejść kawałek w słońcu. Mimo, że nie było nawet godziny 10, upał był już nie do wytrzymania i mały położyl się w cieniu i nie chciał ruszyć. Kawałek go przeniosłam, a potem - gdy było trochę cienia - znowu szedł o własnych siłach.

Mudi lost his energy only when we were coming back home and when we had to walk for a while on the sunlight. It was before 10 AM, but the temerature was awfuly high. Puppy laid down in the shadow and he didn't want to go farther. I was carrying him for a while, but later - when we were again walking in a shadow - he was able to walk by himself.

 spacer_paczka_019

Żeby nie było, że chwalę tylko szczeniaczka. Moje dorosłe pieski bardzo grzecznie przychodziły na zawołanie i w ogóle zachowywały się naprawdę w porządku. Uwielbiam spacerować z nimi, gdy są takie bezproblemowe.

I don't want anyone to say that I'm writing only about my puppy... so my adult dogs was also very polite and was coming to me each time I was calling them. They behave very well in general. I love walking with them when they're so trouble-free.

 spacer_paczka_007

Może nie był to spacer w licznym gronie, ale na pewno bardzo miły! Zapewne za parę dni wybierzemy się na powtórkę.

Maybe there weren't many dogs on this walk, but it was really nice! I'm sure we'll go again for this kind of walk in few days time.

 spacer_paczka_015

Jeśli ktoś z czytelników jest zainteresowany spacerem z nami - piszcie śmiało! Teraz jesteśmy w Częstochowie, ale w październiku wracamy na stale do Krakowa (może wcześniej będziemy tam na parę dni też). Czasami też jesteśmy w innych miejscach Polski albo i Europy :)

If anyone is interested in walking with us - don't be shy, write to me! Now we're in Częstochowa, but soon we'll be in Kraków. Sometimes we are in different places in Poland...and Europe ;)

 spacer_paczka_022

To by było na tyle - jeszcze kilka fotek! / It's all for today - just few more photos!

 spacer_paczka_001

Chasa pływa... Chasa is swimming :)

 spacer_paczka_0051

spacer_paczka_0041

spacer_paczka_016

spacer_paczka_014spacer_paczka_017spacer_paczka_010

Brudny pies to szczęśliwy pies :) / Dirty dog is a happy dog :)

spacer_paczka_029

spacer_paczka_023

spacer_paczka_030spacer_paczka_031spacer_paczka_025

 Jeśli podobał ci się wpis - zostaw komentarz lub chociaż like'a! / If you like this post - leave a comment or at least click on the button "like it"!

niedziela, 05 lipca 2015

Dzisiaj postanowiłam napisać krótką notkę o zwykłym, krótkim treningu agility. Na trzech przeszkodach i niewielkim podwórku. Głównymi gwiazdami oczywiście Chrupek i Syriusz.

Cel treningu: Psiaki powinny nauczyć się rozróżniać na komendę, w którą dziurę tunelu wejść - czy tą bliższą przewodnika, czy dalszą

Ćwiczące psy: Syriusz & Chrupek

Nagrody: Smakołyki Planet Pet Society - kurczak z kiwi. W przypadku Syriuszka w zabawce w stylu snack dummy, gdzie można włożyć jedzenie. Przydatna rzecz w przypadku psów, które nie bawią się zwykłymi zabawkami - podobną możecie kupić np. tutaj.0062

Efekty: Cóż, zobaczcie sami. Zaczniemy od Syriusza:

Wybaczcie brak ostrości, w moim aparacie podczas kręcenia trzeba ustawiać ją ręcznie, a filmik kręcił sam aparat zostawiony na stoliku ;)
Piesek był zmotywowany, biegał chętnie, jak najbardziej na plus. Za to pańcia trochę zepsuła ;) Czasami warto nagrywać swoje filmiki, żeby zobaczyć swoje błędy. Dopiero teraz widzę, że za bardzo sugeruję mu swoim handlingiem, gestami które wejście w tunel jest prawidłowe. Za bardzo też odbiegam w bok przy ostatnim przebiegu (na torze agility często nie ma takiej możliwości, powinniśmy biegać więc możliwie jak najciaśniej). Nie jestem pewna, czy mój pies faktycznie dobrze rozróżnia te komendy. Trening do powtórzenia, ale może będzie choć troszkę prościej? :)

Chrupcio. Tą zrzutkę mu odpuściłam, bo wcześniej pokonywał kilka razy tą sekwencję i mógł być już nieco zmęczony.

W sumie podobne błędy co u Syriusza. Ale bardzo się cieszę, że mimo wieku wciąż potrafi z taką radością biegać agilitki! :D

Wniosek mam przede wszystkim jeden: nagrywajcie swoje treningi. Zwłaszcza, jeśli ćwiczycie sami. Potem łatwiej jest porównać wykonywanie ćwiczenia przez waszego psa do filmiku, gdzie wykonuje to inny pies. Łatwo można wychwycić błędy. Może to też być próba dla przewodnika np. przed zawodami - jednak ludzie zachowują się troszkę inaczej, jak są nagrywani, czują trochę stresu - nawet jeśli wiedzą, że filmik można usunąć. Zwłaszcza przy pierwszych próbach da się to odczuć.

Nie przejmujcie się też, jak coś wam nie wyjdzie - zdarza się. Kierujcie się przede wszystkim tym, czy dane ćwiczenie jest bezpieczne dla psa oraz czy trening sprawia mu przyjemność. Inne błędy są jak najbardziej do naprawienia i zdarzają się nawet najlepszym.

środa, 01 lipca 2015

Kolejnego psa planowaliśmy po cichu... gdzieś około roku. Cały czas nie byłam pewna, jak to wyjdzie, ale w końcu - udało się! Mogę przedstawić z dumą nowego członka naszego stada. Od tej pory będę też czasami pisac po angielsku, żeby hodowcy mojego nowego psiaka mogli dowiedzieć się, co się u niego dzieje.

Sometimes on this blog I will write in English, to let my new dog's breeders know what's going on :) We've been planning a new dog for about a year, and now - finally - I can introduce a new member of our family!

Misha_009

Arnyek of the Sporty Heroes

aka MISHA

owczarek węgierski mudi / hungarian mudi

ojciec/father: Grand Champion of Hungary, Champion of Hungary, Hungarian Show Champion Csodavirag Lecso

matka/mother: Interchampion, Grand Champion of Hungary, Champion of Hungary, Hungarian Show Champion, Junior Champion of Hungary Kormosvari-Hajto Szava

import Węgry / import from Hungary

 mishhh

Misha przejechał z nami bardzo długą drogę z Węgier (okolice Szeksferherver) z hodowli Sporty Heroes. Przez pierwsze 15 minut po zabraniu z hodowli mały Misha strasznie się wiercił, szczekał i piszczał w samochodzie... na szczęście potem się uspokoił i resztę podróży przeleżał na moich kolanach lub w moich nogach. Raz nawet dał nam znać piszczeniem, że chce się załatwić. Gdy go wyciągaliśmy podczas przerw w podróży był tylko lekko zestresowany, ale na moje słowa reagował machaniem ogonkiem.

Misha came with us from far Hungary (near Szekesferherver), from kennel Sporty Heroes. He was stressed during first 15 minutes in our car - he was wriggling, barking, squeking... but after this time he was a perfect dog for a journey. He was sleeping or just lying on my knees or on the floor. He even showed us (by squeaking) when he wanted to pee. During our stops in the journey he felt a bit insecure, but after few words of encouragement he was wagging his tail.

Wybaczcie jakoś zdjęć, ale Misha jest bardzo wylewny w okazywaniu swoich uczuć, i większość zdjęć wyglądała tak:

Please forgive me the quality of photos this time, but Misha really likes showing his feelings and most photos look like this one:

 ttt

Jest u nas od wczoraj. Co można o nim powiedzieć? Jest bardzo energiczny, od razu się do mnie przywiązał. Uwielbia ze mną biegać, nawet jak tylko idę do kuchni i z powrotem :) Nie ma problemów z dogadywaniem się z naszymi psiakami, ale jeszcze nie czuje się do końca pewnie przy nich - myślę jednak, że za parę dni się zaprzyjaźnią. Chrupek i Syriusz są trochę na mnie obrażeni... :)

He's been with us since yesterday. What can I say about him? He's very energetic. He almost immediately became attached to me. He loves running after me, even if I only go from my room to the kitchen :). He doesn't have any problems with my dogs, but he's still a bit insecure. I hope they will become friends soon! :) Chrupek and Syriusz are a bit resentful... :)

zabawka

Misha bardzo lubi szarpać się zabawkami, gonić piłeczkę, ale jego ulubioną zabawką póki co okazała się szmata do podłogi. Myślę, że jest to piesek jakiego chciałam - ze sportowym potencjałem i mnóstwem energii. Będę pisać oczywiście o wszystkich naszych postępach  - tych małych i dużych. Oprócz fajnego charakteru ma też piękne LOCZKIII i w ogóle jest przesłodki :D

Misha really likes tugging toys or chasing the ball, but he's favourite toy is... a rag which we use to clear the floor. I think he's the dog which I wanted to have - with sporty potential and very energetic. I will inform you about our progress in training. Despite he's good character, he's got CUUURLS and he's very cute!

 cute

yay