niedziela, 31 maja 2015

Post pisany trochę na szybko, więc mam nadzieję, że wybaczycie błędy... Przedstawiam jednak wyniki pierwszej ankiety na naszym fanpage'u.

W ankiecie głosy oddało 20 osób. Nie jest to zaskakująca liczba, ale nie jest też bardzo źle ;) Jedziemy z wynikami.

sru_040

1. Skąd znasz Chrupka i/lub Syriusza?

Z zawodów/treningów agility – 8 głosów

Z wystaw – 2 głosy

Z dogomanii – 1 głos

Z innego forum internetowego – 3 głosy

Tylko z facebooka – 9 głosów

Od znajomych – 3 głosy

Inne: od właścicielki – 1 głos

2. Co najbardziej lubisz przegladac na fanpage'u?

Zdjecia – 18 głosów

Filmiki – 10 głosów

Linki do postów na blogu – 4 głosy

Udostepnione strony/wydarzenia – 2 głosy

Inne: dupę Alki – 1 głos (pozdrawiam serdecznie :) )

3. Czy czytasz naszego bloga?

Tak - 15 głosów

Nie – 5 głosów

4. Co powinno pojawić sie na fanpage'u/blogu?

Więcej zdjęć – 14 głosów

Więcej filmików – 11 głosów

Więcej relacji z zawodów, treningów itd – 11 głosów

Więcej recenzji testowanych przedmiotów – 8 głosów

Konkurs – 5 głosów

Zorganizowane spotkanie z nami w Krakowie/Czestochowie – 2 głosy

Opinie o innych fanpage'ach/blogach które czytamy – 5 głosów

Opinie o klubach agility, w których mieliśmy okazje ćwiczyć – 5 głosów

Inne: notki o tym, co robimy na co dzień – 1 głos

5. Czy przyszedłbyś/przyszłabyś na zorganizowane z nami spotkanie (psi spacer) w Czestochowie/Krakowie?

Tak, w Częstochowie – 4 głosy

Tak, w Krakowie – 6 głosów

Nie – 10 głosów

6. Jakiego rodzaju konkurs chciałbyś/chciałabyś zobaczyć u nas?

Fotograficzny, oceniany przeze mnie – 11 głosów

Fotograficzny, oceniany na podstawie ilości like'ów – 4 głosy

Konkurs na najlepszy filmik (np. ze sztuczkami) – 8 głosów

Losowanie – 3 głosy

Rysunkowy/plastyczny – 3 głosy

Inne: konkurs kto zrobi najlepsze psie smaczki, które nie brudza kieszeni na spacerze :D – 1 głos

7. Co byłoby najlepsza nagroda w konkursie?

Smakołyki dla psa – 8 głosów

Zabawki dla psa – 9 głosów

Inne akcesoria dla psa (np. miski, obroże) – 6 głosów

Sesja zdjeciowa (możliwa w Krakowie/Czestochowie lub przy okazji zawodów) – 6 głosów

Psie akcesoria dla właściciela (np. kubki, przypinki) – 9 głosów

8. Jakieś inne propozycje, pomysły, uwagi?

- "Czy przyszedłbyś/przyszłabyś na zorganizowane z nami spotkanie (psi spacer) w Czestochowie/Krakowie " Zaznaczyłam "nie", bo niestety wszędzie mi nie po drodze :C

- Spotkanie w Gliwicach/Taciszowie

- Więcej Chrupka i Syriusza

- Więcej konkursów, ale związanych z psami

- Pisz częściej!

Chciałabym bardzo podziękować wszystkim, którzy poświęcili chwilę aby zagłosować. Bardzo mnie cieszy, że podobają się Wam moje zdjęcia i chcecie ich więcej. Miło też, że konkurs nie okazał się najbardziej oczekiwaną rzeczą na naszym fanpage'u – ważniejsze dla Was okazały się zdjęcia, filmiki czy relacje z zawodów. No i jednak czytacie notki na blogu, super! :)

Wydało się też, jakiego rodzaju konkurs będzie u nas – fotograficzny ;) Już niedługo! Na koniec kilka zaległych fotek:

solala_025

solala_008

solala_026

sru_021

 

środa, 06 maja 2015

W dniach 1-2 maja w Warszawie odbywały się Zawody Agility - kwalifikacje do Mistrzostw Świata... na które nie pojechaliśmy ;) kolejny raz kiedy jest mi nieco smutno z powodu odpuszczania zawodów w Polsce, ale przed nami jeszcze sporo treningów, zanim powrócimy do startów. Mimo to my również wybraliśmy się do stolicy.

pałac kultury

Oczywiście bilety kupowane prawie w ostatniej chwili (bo aż około 5h przed wyjazdem, zamiast zrobić to wcześniej... ale niestety, biletu dla psa nie da się kupić online poza pociągami Regio, co mnie niezmiernie irytuje), i okazuje się, że na pociąg TLK nie ma już miejscówek... jechanie bez miejscówki pociągiem w składzie: pies + laptop + aparat + plecak średnio mi się widziało. Alternatywą był pociąg jadący 5h, ale to też mnie średnio przekonało... jak się okazało, bilet na 1 klasę TLK kosztuje 93 (!) zł, więc stwierdziłam, że skoro i tak muszę przepłacić, to przejedziemy się tym słynnym Pendolino (bilet studencki 75zł).

Co do podróży... plusem jest to, ze bilety dla psów są w tej samej cenie, co na inne pociagi Intercity (15,20). Co do samej jazdy, czułam się jak w samolocie w biznes klasie. Syriuszowi chyba też się podobało - na podłodze wykładzina, więc nie trzeba było się cisnąć na kocyku :) komfort jazdy super, darmowa kawa (lub herbata/sok/woda - do wyboru). Pan konduktor powiedział, że jak się przesiądziemy z przodu, gdzie jest więcej miejsca, to może nawet spokojnie jechać pies bez kagańca. Przy każdym siedzeniu gniazdko, siedzenia mega wygodne, no i czas przejazdu Kraków Główny > Warszawa Centralna - 2,5h. Wszystko fajnie, tylko że... pociągi Intercity, którymi zwykle podróżuję z Krakowa do Częstochowy i z powrotem, mają bardzo podobne warunki a do tego bilety studenckie za 20zł :) Ale chyba dość o pociągach...

yay

Tym razem nie był to - o dziwo - wyjazd związany z agility. Trzy dni spędziliśmy na robieniu niczego konkretnego, jako, że był to bardziej towarzyski wyjazd i spotkanie się z moimi (nie-koniecznie-psimi) znajomymi. Ale oczywiście na miejscu pies był - a także koty. Syriusz cały wyjazd udawał, że nie widzi kotów i starał się ich raczej unikać ;) Natomiast pies, to owczarkowata Sola z adopcji, która z zasady nie jest zbyt społeczna, więc raczej nie spędzali czasu razem.

sola

Główną psią atrakcją były spacery po parku. Jak dobrze mieć tak bliziutko park, że nawet nie trzeba zakładać psu smyczy idąc do niego... i to wcale nie tak daleko od centrum stolicy. Zdjęcie z zabudowaniami było tylko to pierwsze, zrobione po naszym przyjeździe w czwartek wieczór - i to jedyne takie :) cała reszta jest zielona!

zieleń

Chciałabym zawsze mówić tylko dobrze o swoim psie... niestety, podobno zostawiony w domu gdy wyszłam strasznie "płakał i jęczał"... Następnym razem chyba trzeba będzie zabrać ze sobą klatkę, do której jest przyzwyczajony, w której spokojnie zostaje - zwłaszcza, że i tak nie będzie zostawał sam na długo.

port

W parku jednak zachowywał się dobrze, do małych psów był bardzo odważny, z kilkoma nawet się ganiali, że aż miło było patrzeć. Cieszy mnie to, bo rzadko bawi się z zupełnie obcymi psami (chociaż z tymi, które już poznał - uwielbia).

egewg

Poza tym Syriusz został Psem Nadrzewnym :) dzielnie wspinając się, żeby tylko dostać smakołyk i pochwałę od pańci:

rggr

Zdjęć z tego wyjazdu mam spooro, ale obrabianie zajmie mi jeszcze trochę czasu, a bardzo nie lubię mieć zaległości w notkach na blogu - mam nadzieję, że wy również czekacie na nowe posty tutaj :) Więc zostawiam was, czytelników z tym, co już ogarnęłam. Reszta przy okazji :) Dodam jeszcze, że czasami taki odpoczynek robi bardzo dobrze ludzkiej psychice, psiej chyba również.

zsss

soooo

drzeq

solll

eet

ooo

rhrh

piątek, 01 maja 2015

Najbardziej lubię pisać wszelkiego rodzaju relacje na świeżo, zaraz po wydarzeniu – niestety, studia nie zawsze na to pozwalają, dlatego relacę z Pikniku Agility piszę z niemalże tygodniowym opóźnieniem.

26 kwietnia wybraliśmy się na kolejną agilitową imprezę na świeżym powietrzu – był to Piknik Agility organizowany przez katowicki klub Hopster. Impreza odbywała się w Parku Śląskim w Chorzowie i pojechaliśmy na nią pełnym składem.

Teren pokazów był niezbyt duży, ale ogrodzony siatką – więc nie było obawy, że psa z tendencjami do uciekania będzie trzeba gonić po całym parku. Podłoże to trawa, w wielu miejscach mocno wydeptana – może ktoś by się przyczepił do tego, ale nam to kompletnie nie przeszkadza, bo Syriusz kocha biegać po piasku :)

Na terenie zostały wydzielone dwie strefy – jedna przeznaczona na pokazy psów, które już wiedzą, o co chodzi w agility – czyli po prostu torek, i druga, na której widzowie mogli zapoznać swoje psiaki z tunelem, hopką, a nieco bardziej zaawansowane pieski – ze slalomem tunelowym (czyli treningowym, rozsuniętym tak, że pies ma tylko przebiec przez „tunel” z tyczek). Każdy mógł spróbować swoich sił, a Hopsterowcy czuwali, żeby niedoświadczone osoby robiły to z głową.

Na rozpoczęcie pokazów przyszło bardzo dużo widzów i sporo ze swoimi czterołapami... tutaj trochę zabrakło nagłośnienia, dzięki któremu można by było szybko wytłumaczyć zasady korzystania z placu, a nie powtarzać każdemu po kolei... Zrobił się trochę zamęt, bo niestety ludzie jak to ludzie – nie wszyscy byli na tyle inteligentni, żeby trzymać psy w odpowiedniej odległości, uważać, czy np. ktoś inny właśnie nie robi tej przeszkody... kiedyś chyba się wyżyję i poświęcę cały post na blogu o tego typu ludziach :). Na szczęście do jakiś większych spięć między psami nie doszło, ale moim zdaniem powinno być to troszkę lepiej zorganizowane, żeby ograniczyć niebezpieczne i stresujące sytuacje dla psów do minimum.

 

razem

W myśl zasady - szewc bez butów chodzi - nie mam żadnych zdjęć moich psów z tego wydarzenia :( dlatego wrzucam jakieś spacerowe, których jeszcze tu nie pokazywałam.

Co do moich psów to muszę powiedzieć, że był to dla nas bardzo dobry dzień! Nie padało i było stosunkowo ciepło, ale nie gorąco – idealna pogoda na bieganie. Syriusz pokonywał sekwencje bardzo płynnie i chętnie, momentami się troszkę rozpraszał, ale szybko wracał do skupienia. Udało mu się parę razy zrobić szybko i prawidłowo slalom w sekwencji, z czego jestem szczególnie zadowolona. Może ostatnie wejście było troszkę słabsze na początku, ale potem się zrehabilitował i mogliśmy zakończyć pozytywnie na slalomie w dobrym tempie. Dwa pierwsze wejścia na tor były – jak na jego obecne możliwości – idealne :)

 chr

Chrupcio biegał oczywiście na bardzo niziutkich hopkach i tylko krótkie sekwencje. W pierwszym wejściu trochę się rozproszył widzami (mimo, że byli za siadką), zaliczył swój stały numer czyli wytarzanie się w tunelu :), ale poza tym było okej. W drugim wejściu za to zaskoczył wszystkich wyciągając mega prędkość i robiąc wszystko super chętnie. Trzeciego wejścia na tor nie było, był odpoczynek i spokojny spacer po parku.

Oprócz biegania, fajnie było się spotkać ze znajomymi z Hopstera na trochę psich ploteczek, zostaliśmy bardzo miło przyjęci na pokazach. Atmosfera była bardzo przyjemna, taka piknikowa. Można było fajnie spędzić niedzielę na świeżym powietrzu i przy okazij poćwiczyć sobie coś z agility w trudniejszych warunkach, co jest dobrym treningiem do zawodów.

Teraz trochę zdjęć ode mnie – można używać na swoich stronach/facebooku/blogu itp., ale podpisujcie, kto jest autorem zdjęcia (ja - Alicja Ujma).

Na początek kundelek - suczka Amiga:

aa

ll

Teraz sznaucer miniaturowy Jumpi:

j

jjjjjjjjj

ssss

jumpi

Owczarek belgijski malinois - Emiko Marshall Dogs:

emi

mmimi

eee

pal

jojo

Border Collie - Cynamon:

cyn

lol

kladk

Owczarek belgijski tervueren - Oriana:

rrrii

ori

Ktoś, kogo widzieliście już w poprzedniej notce - owczarek belgijski groenendael Carmen:

car

hopppp

gro

I trochę zdjęć psiaków, których imion nie znam - jeśli je znacie, piszcie w komentarzach :)

ut

rer

cuz

hoh

jojou

bor

yay

PS. Przypominam o ankiecie: https://docs.google.com/forms/d/1eHjlyrL_7nwckD1IPrnX3nHZK--6lc3xozb27_4t9e4/viewform

PS 2. Jeśli czytacie naszego bloga, dajcie znać przez lajki czy komentarze, z byle lajka zawsze się ciesze jak głupia :)