środa, 25 listopada 2015

Pojawił się pomysł: hala w Brnie. Duża. Z dobrym podłożem – sztuczną trawą. Przeszkody fajne. Można wynająć... więc czemu by nie? Brno to podobno ładne miasto... Zarezerwowaliśmy i pojechaliśmy, bo czemu nie?

 

Wyjazd w piątek, treningi zaplanowane na sobotę wieczór i niedzielę rano. Niestety, w międzyczasie Misha rozciął łapę, więc nici z biegania mudika... na szczęście jest zezwolenie na spacery na smyczy, więc i tak pojechaliśmy.

Spaliśmy w hotelu Omega Brno. Nie jest tani i są dodatkowe opłaty za psy, ale pokój – trzyosobowy – był naprawdę duży, nasze stadko mieściło się bez problemu i było też miejsce na nagrywanie filmików ;)

 

W sobotę rano trochę połaziliśmy po Brnie. Ładne stare miasto i katedra - do której nie weszliśmy, bo przecież byliśmy z czterołapami – ale zdjęcia pod nią można było porobić. Chrupcio był bardzo grzeczny podczas tej wycieczki, nic mu nie mogę zarzucić. Misha... cóż, wiemy nad czym mamy pracować ;) tragedii nie było, ale mogłoby być mniej szczekania, no cóż, ustawiłam sobie jakieś tam priorytety do pracy ze szczeniaczkiem.

  

Po zwiedzaniu Brna czas na trening na hali... i obiekt jest SUPER! Mega wygodnie biega mi się po takim podłożu. Syriuszkowi też ewidentnie sztuczna trawa pasuje. Większe i szybsze psy nieco się ślizgały, ale nie na tyle, żeby to im przeszkadzało. Hala nie jest ogrzewana, więc nie było super ciepło, ale zdecydowanie lepiej niż na dworze, zwłaszcza wieczorem. Syriusz w przerwach oczywiście grzał się pod kocykami.

 

A jak biegał łysolek? REWELACYJNIE, jestem z niego bardzo, bardzo zadowolona. Oby dwa intensywne jak dla niego dni starał się bardzo. W końcu mogłam zająć się bieganiem zamiast motywowania psa, bo był zmotywowany, hurra! Poniżej filmik jak miło i przyjemnie mi się z nim współpracowało.



poniedziałek, 16 listopada 2015

Jakiś czas temu dostaliśmy do testowania 2 kilogramy karmy Naturea Puppy Kurczak. Jest ona przeznaczona dla szczeniaków wszystkich ras do 12 miesiąca życia. Głównym testerem oczywiście był Misha – jednak w paczce znaleźliśmy także coś dla naguska. Trzy próbki karmy dla dorosłych psów (łosoś, kurczak i jagnięcina) oraz dwa opakowania mokrej karmy (po 375g) – Kurczak z indykiem oraz Kurczak z tuńczykiem i łososiem.

035

Skład karmy wg producenta: Świeży kurczak bez kości, odwodnione mięso z kurczaka, brązowy ryż, tłuszcz z kurczaka, pełne ziarna brązowego ryżu, wątróbka z kurczaka, jajka, drożdże piwne, witaminy i minerały, glukozamina, chondroityna, jabłka, marchewki, dynia, szpinak, jeżyny, wodorosty, MOS, FOS, ekstrakt z juki, oregano, rozmaryn, pietruszka, szałwia.

Składniki pochodzenia zwierzęcego 61%:
- świeży kurczak bez kości -  22%
- odwodnione mięso z kurczaka – 18%
- tłuszcz z kurczaka – 13- %
- wątróbka z kurczaka – 5%
- jajka – 3%

Analiza:
Białko 31%, tłuszcz 21%, włókno 2,1%, wilgotność 9%, węglowodany 29,9%, popiół surowy 6,5%, wapnia 1,4%, fosfor 1%, energia metaboliczna 4125kcal / kg .

Szczerze mówiąc skład wygląda dobrze. Jest sporo dodatków, które stosuje się przy diecie BARF (drożddże piwne, wodorosty, warzywa, jajka).

0392

Czy smakowało? Smakowało! Niestety, Misha pod tym względem nie jest zbyt dobrym testerem – uwielbia każde jedzenie w każdej formie ;) Ale nie samym smakiem pies żyje. Karma starczyła nam na trochę ponad tydzień – nie jest to za wiele żeby zobaczyć działanie karmy na organizm psa, ale żadnych rewelacji żołądkowych u mudika nie było. Ogółem funkcjonował prawidłowo, miał jak zwykle mnóstwo energii i nie zauważyłam żadnych negatywnych skutków... poza jednym małym zastrzeżeniem:

Dawkowanie ze strony producenta:

 

Misha – 5 miesięcy, 7,7kg – powinnien dostawać dziennie około 230g i tak mu podawałam. Podczas tego tygodnia nieznacznie schudł (około 300g). Obawiam się, że aktywne szczeniaki powinny dostawać nieco więcej karmy, niż wskazuje dawkowanie. Nad tabelką jest napisane, że każdy pies funkcjonuje inaczej i trzeba nadzorować wagę - ale przez ten fakt cena będzie nieco mniej atrakcyjna (bo wyjdzie większy koszt dziennej porcji).

Wielkość granulek jest raczej standardowa jak na karmy dla szczeniaczków (średnica około 1cm). Są dosyć tłuste i mogą brudzić ręce/ubranie – mogą być problematyczne przy używaniu jako nagrody przy szkoleniu (chociaż ja tak używałam :)). Zapach nie jest bardzo intensywny i nie przeszkadza, ale trochę aromatu czuć, co może zachęcić psiaki-niejadki.

Jeszcze jedna rzecz do której mogłabym się przyczepić – opakowanie. Nie wygodnie się otwiera i przechowuje. Może przy małym worku jeszcze to aż tak nie przeszkadza, bo łatwiej taką ilość przesypać do jakiegoś pojemnika - ale przy 12kg przydałoby się otwieranie wielokrotnego użytku, zapobiegające roztarganiu paczki oraz wysychaniu karmy.



Przejdźmy do nie mniej ważnej kwestii – ceny.

Opakowanie 2kg – 59,90zł (dla psa wielkości Mishy – porcje na 8,5 dnia, koszt dziennej porcji: około 7zł)

Opakowanie 12kg – 215,90zł (dla psa wielkości Mishy – porcje na około 50dni, koszt dziennej porcji: około 4,3zł)

Jak widać cena za 2kg nie jest atrakcyjna, ale cena za duży worek jest moim zdaniem w porządku. Nie jest to najtańsza opcja, ale moim zdaniem karma jest warta tej ceny.

Na stornie producenta można również zamówić próbki tej karmy (2,90zł za 100g), jeśli macie wybrednego psa i chcecie sprawdzić, czy mu posmakuje.

Karmę można kupić bezpośrednio na stronie producenta

Krótkie podsumowanie:

 

MINUSY:

- dawkowanie może być lekko zaniżone w przypadku aktywnych szczeniąt

- opakowanie łatwo się rozrywa, nie ma zamknięcia wielokrotnego użytku

- dosyć tłuste granulki, mogą brudzić ręce/materiał

 

PLUSY:

+ 61% produktów pochodzenia zwierzęcego

+ dobry skład (dodatki stosowane w BARFie)

+ brak negatywnych skutków stosowania karmy

+ smaczna

+ cena (biorąc pod uwagę worek 12kg)

 

Po testowaniu... ja jestem przekonana! Następny worek karmy mudika to Naturea Puppy. Napiszę jeszcze co nieco o mokrych karmach Naturea, ale to w osobnym poście. A próbki bardzo smakowały panu Syriuszowi ;)