Blog > Komentarze do wpisu

Zawody Rally-O Celinów 27.11.16

W ubiegłą niedzielę wybraliśmy się na kolejne w tym roku zawody Rally-O. Zgłosiłam psiaki w ostatniej chwili, wcześniej nie planowałam tych zawodów, ale gdy doczytałam, że odbywają się na końskiej hali stwierdziłam, że to idealna okazja to poćwiczenia z Mishą w trudnych dla niego warunkach! No i pojechaliśmy, Chrupek i Misha w klasie 1, Syriusz w klasie 2. Co prawda pręgowany również spełnia wymagania potrzebne do awansu do dwójek, ale jemu ze względu na  wiek i łatwe rozpraszanie się póki co odpuściłam wyższą klasę. Zobaczymy, jak będzie w przyszłym roku - czy wybierzemy klasę 2 czy Senior.

Na miejscu zawodów okazało się, że hala nie jest zbyt duża. Wszystko się zmieściło, ale obawiałam się zachowań mudika w miejscu, gdzie z każdej strony otaczają go ludzie i psy.  Przed startem wzięłam go trzy razy na halę i dobrze, że to zrobiłam, bo z każdym wejściem było lepiej z jego skupieniem. Przed samym startem było niemalże idealnie ;) Ale zauważyłam, że na hali nie jest zbyt przyjazny do  innych psów. Nawet, jeśli podchodzą do niego spokojnie i przyjaźnie, to próbuje je odganiać szczekaniem. To nie jest jego normalne zachowanie do innych czworonogów, więc podejrzewam, że jednak wciąż dosyć się stresuje na hali.

Jeśli chodzi o starty to pierwszy był Misha. Podobało mi się jego skupienie i zaangażowanie i... parę razy chciał "za bardzo" :) zdarzały mu się podskoki podczas chodzenia przy nodze, było zaplątanie w smycz, było za wczesne wstanie z komendy "leżeć", co wcześniej nam się nie zdarzało. Na Rally-O można nagradzać psa smakołykiem podczas niektórych ćwiczeń, i właśnie podczas wydawania nagrody przy "leżeć" podniósł tyłek :P Jako bonusowe ćwiczenie wybraliśmy przywołanie, to jedyny element z którego nie byłam do końca zadowolona. Siad-zostań wyszło idealnie, jednak podczas przywołania zrobił mały skok w bok, obszczekał, tabliczkę (?) i wrócił, dokańczając ćwiczenie, to też bonus został zaliczony. Końcowy wynik to 201/210 punktów, co jest sporą poprawą od zawodów we Wrocławiu w maju (187pkt), ale poza wynikiem cieszy ogólna poprawa jego skupienia. Nie spojrzałam, które miał miejsce, ale zapewne gdzieś przy końcu, bo dużo było bezbłędnych lub prawie-bezbłędnych startów.

Potem startował Chrupek... ach ten mój kochany staruszek tak się starał, że przy komendzie "leżeć" zrobił dodatkowo sztuczkę "turlaj się" ku radości wszystkich oglądających nasz występ ;) poza tym wykonywał ćwiczenia poprawnie, gdzieś tam się rozproszył i napiął smycz, ale ogółem rajd bardzo fajnie mu poszedł. I potem przyszedł czas na bonus, który... nas zgubił :) konkretniej zgubiła nas plama na ścianie hali, która być może była czyimiś sikami, a być może czymś innym. Nie mniej jednak przy przywołaniu rozproszyła pręgusa na tyle, że... osikał tabliczkę z bonusem :))) dzięki czemu zgarnął swoją pierwszą w Rally-O dyskwalifikację :))

Na pocieszenie po nieukończonym rajdzie przyszedł czas na Syriusza. Pozwolono nam wystartować w ubranku! Nie byłam do końca pewna debiutu w dwójkach, ale łysolek po raz kolejny udowodnił mi, że daje radę! Niestety już na początku zrobiliśmy błąd, przez moje nadmierne machanie rękami zamiast jasnych sygnałów zrobił dostawianie inaczej, niż mówił znak (w Rally-O ma znaczenie, czy pies dostawia się obiegając nas, czy skręca ciało od razu przy lewej nodze). Poprawiliśmy i poszliśmy dalej. Udało nam się zrobić ćwiczenie z miskami - pies idzie przy nodze między miskami z karmą (!) o co się bałam, a poszło nam całkiem sprawnie ;) problem pojawił się przy znaku "leżeć - obejście psa", bo było jednak zimno i Syriusz nie chciał położyć łokci na piasku. Poprawiliśmy jednak i w końcu się udało, kiedy ja już myślałam, że nie zaliczymy tej stacji, Syriusz zrobił ładne waruj i wytrzymał tak chwilę! Potem poszło już bez błędów. Jeśli chodzi o bonusy w klasie 2 to dwa z trzech zawierają komendę "leżeć", której łysolek nie lubi, więc zbyt dużego wyboru nie mieliśmy. Ostatni z bonusów to siad-zostań i przywołanie, ale podczas zostawania między przewodnikiem a psem przechodzi sędzia. Bonus wyszedł nam idealnie i Syriusz zakończył pierwszy rajd w dwójkach z wynikiem 204/210 punktów i miejscem 9/11.

Podsumowując, jestem zadowolona z tych zawodów. Mimo braku wielkich sukcesów fajnie pracowało mi się z całą trójką i na pewno pojawimy się na jakiś zawodach Rally-Obedience w przyszłym roku :)

środa, 30 listopada 2016, shetanka

Polecane wpisy