Blog > Komentarze do wpisu

TOP FOR DOG 2016: Czysty pies z szamponami Botaniqa

Dzięki plebiscytowi Top For Dog 2016 mogliśmy przetestować tak wiele różnorodnych produktów... a to jeszcze nie wszystko! Dzisiejsza notka dotyczy produktów do pielęgnacji - szamponów Botaniqa.

Botaniqa to jedna z najbardziej rozpoznawalnych firm w branży. W swojej ofercie ma produkty oparte na w 100% naturalnych ekstraktów z owoców. Sam ten fakt zachęca do sprawdzenia szamponów czy odżywek. Do wyboru mamy kilka szamponów w zależności od szaty i potrzeb naszego pupila. My dostaliśmy do testów dwa produkty - szampon LOVE ME LONG Cupuaçu & Shea oraz szampon FOR EVER BATH Açaí & Pomegranate. Oby dwa mają ładnie zaprojektowane butelki. Otwieranie jest typowe dla produktów pielęgnacyjnych - raz otwarte może się więc otworzyć, wrzucone gdzieś do torby - warto mieć to na uwadze, jeśli chcemy gdzieś zabrać szampon.

LOVE ME LONG Cupuaçu & Shea


Jest to szampon z ekstraktu z orzechów drzewa Shea oraz owocu Cupuaçu, czyli czegoś podobnego do kakaowca. Ten produkt przeznaczony jest dla psów o długiej sierści, dlatego testował go Misha.

Zacznijmy od początku - szampon jest dość gęsty i trzeba go rozcieńczyć z wodą, żeby sprawnie umyć psa. Zrobiłam to na oko i wyszło dobrze ;) Co ważne, do wykąpania czarnego zużyłam tylko trochę szamponu, więc jedno opakowanie na pewno starczy na długo!

Szampon ma przyjemny, ale intensywny zapach (choć chyba i tak mniej intensywny od drugiego produktu, który testowaliśmy). Na psie jednak nie czuć go tak mocno, a po 2-3 dniach praktycznie znika. Za to efekty kąpieli nie znikają (no chyba, że psiak zaliczy kąpiel błotną lub tarzanie w padlinie ;) )

Co prawda sierść mudika różni się od tych, które podano w przykładowych rasach, dla których polecany jest szampon (shih tzu, chart afgański, yorkshire terrier), jednak w niczym to nie przeszkodziło. Podczas mycia wszystko wyglądało standardowo. Mimo intensywnego zapachu szampon nie był drażniący dla psa. Po wysuszeniu sierść wyglądała bardzo ładnie, z delikatnym połyskiem - widać było, że psiak świeżo po kąpieli. Z rozczesywaniem też nie było żadnych problemów.

FOR EVER BATH Açaí & Pomegranate


Szampon na bazie granatu oraz Açaí (to ma nawet polską nazwę! euterpa warzywna ;) ), przeznaczony do każdego rodzaju szaty. Według strony internetowej producenta, szampon ma wzmocnić, odżywić i nawilżyć sierść. Tym szamponem umyłam Chrupka i Syriusza.

W stosowaniu i konsystencji nie różni się od Cupuaçu & Shea - jedynie pachnie nieco bardziej intensywnie, ale nie ma to żadnego znaczenia.

Wykąpałam w nim dwa różne psy i u obu efekty były znakomite. Chrupek wyglądał na odświeżonego, a sierść miała ładny pobłysk. Na skórze raczej nie widać efektów, ale co też jest bardzo ważne - nie było żadnych negatywnych reakcji, co przy bezpośrednim kontakcie szamponu ze skórą jest ważne.

Jeśli chodzi o ceny szamponów, to kosztują 27 i 28 zł za 250ml. Można też kupić opakowanie 5l za około 210zł. Moim zdaniem biorąc pod uwagę wydajność produktu i jego jakość ceny są bardzo atrakcyjne.

Podsumowując - szampony Botaniqa to produkty bardzo dobrej jakości. Wchodząc na stronę producenta widzimy 4 postulaty firmy: 100% Naturalne Ekstrakty, Innowacyjna Formuła, Eksplozja Zapachu, Wysoka Wydajność. Wszystko się zgadza! Nie są to tylko puste marketingowe frazy, ale najprawdziwsza prawda.

Minusy

Brak! Na prawdę!

Plusy

+ naturalne ekstrakty

+ ładne zapachy (ale nie drażnią psa)

+ duża wydajność produtku

+ atrakcyjna cena

+ produkty na różne potrzeby

+ dobre efekty, ładnie błyszcząca sierść

+ nie uczula, nie drażni nawet psa bez sierści

+ łatwe stosowanie



środa, 19 października 2016, shetanka

Polecane wpisy

Komentarze
2017/09/14 23:34:40
Dostałyśmy ten szampon od mojej znajomej. Na "co dzień" używałyśmy wtedy szamponu hipoalergicznego od dr. Seidel'. Przyzwyczajona do bezwonnego zapachu szamponu, ten, dość intensywny, mocno mnie zdziwił. Dostałyśmy też odżywkę, ale niezbyt dobrze to wspominam, Xena teoretycznie miała ładną sierść, ale jakby się kleiła? Nie była to wina niewypłukania, ponieważ płukałam ją chyba z 15 razy i było to samo. :> Więc u nas kicha totalna, jeśli o ten szampon chodzi... Za to u nas świetnie się sprawdza właśnie wcześniej wspomniany dr Seidel oraz Frontline do czarnej sierści. :)

Pozdrawiamy!