Blog > Komentarze do wpisu

Zwykły, krótki trening :)

Dzisiaj postanowiłam napisać krótką notkę o zwykłym, krótkim treningu agility. Na trzech przeszkodach i niewielkim podwórku. Głównymi gwiazdami oczywiście Chrupek i Syriusz.

Cel treningu: Psiaki powinny nauczyć się rozróżniać na komendę, w którą dziurę tunelu wejść - czy tą bliższą przewodnika, czy dalszą

Ćwiczące psy: Syriusz & Chrupek

Nagrody: Smakołyki Planet Pet Society - kurczak z kiwi. W przypadku Syriuszka w zabawce w stylu snack dummy, gdzie można włożyć jedzenie. Przydatna rzecz w przypadku psów, które nie bawią się zwykłymi zabawkami - podobną możecie kupić np. tutaj.0062

Efekty: Cóż, zobaczcie sami. Zaczniemy od Syriusza:

Wybaczcie brak ostrości, w moim aparacie podczas kręcenia trzeba ustawiać ją ręcznie, a filmik kręcił sam aparat zostawiony na stoliku ;)
Piesek był zmotywowany, biegał chętnie, jak najbardziej na plus. Za to pańcia trochę zepsuła ;) Czasami warto nagrywać swoje filmiki, żeby zobaczyć swoje błędy. Dopiero teraz widzę, że za bardzo sugeruję mu swoim handlingiem, gestami które wejście w tunel jest prawidłowe. Za bardzo też odbiegam w bok przy ostatnim przebiegu (na torze agility często nie ma takiej możliwości, powinniśmy biegać więc możliwie jak najciaśniej). Nie jestem pewna, czy mój pies faktycznie dobrze rozróżnia te komendy. Trening do powtórzenia, ale może będzie choć troszkę prościej? :)

Chrupcio. Tą zrzutkę mu odpuściłam, bo wcześniej pokonywał kilka razy tą sekwencję i mógł być już nieco zmęczony.

W sumie podobne błędy co u Syriusza. Ale bardzo się cieszę, że mimo wieku wciąż potrafi z taką radością biegać agilitki! :D

Wniosek mam przede wszystkim jeden: nagrywajcie swoje treningi. Zwłaszcza, jeśli ćwiczycie sami. Potem łatwiej jest porównać wykonywanie ćwiczenia przez waszego psa do filmiku, gdzie wykonuje to inny pies. Łatwo można wychwycić błędy. Może to też być próba dla przewodnika np. przed zawodami - jednak ludzie zachowują się troszkę inaczej, jak są nagrywani, czują trochę stresu - nawet jeśli wiedzą, że filmik można usunąć. Zwłaszcza przy pierwszych próbach da się to odczuć.

Nie przejmujcie się też, jak coś wam nie wyjdzie - zdarza się. Kierujcie się przede wszystkim tym, czy dane ćwiczenie jest bezpieczne dla psa oraz czy trening sprawia mu przyjemność. Inne błędy są jak najbardziej do naprawienia i zdarzają się nawet najlepszym.

niedziela, 05 lipca 2015, shetanka

Polecane wpisy