Blog > Komentarze do wpisu

Złamana łapka i co dalej?

Zabieram się do napisania tej notki od ładnych kilku godzin. Zawsze jest trudno pisać o takich rzeczach, jednak myślę, że warto. Może ktoś przeczyta i wyciągnie wnioski? Poza tym mnóstwo osób pytało się mnie o stan Mishy. Może od początku.

10 lipca wieczorem Mishka był na smyczy. Trzymała go moja mama a ja biegłam z Syriuszem - mały strasznie się wyrywał, aż w końcu się przewrócił. Nie wyglądałoby to groźnie (szczeniaki w końcu często się przewracają), ale zaczął strasznie piszczeć. Od razu kierunek weterynarz.

I was procrastinating writing of this note for few hours. It's not easy to write about this kind of things - but I think that it has a purpose. Maybe someone who will read this note will not repeat my mistakes. What is more, lot of people are asking about Misha and his leg. But begin from the beginning.

In the evening of 10th July Misha was on leash. My mum was holding it while I was running with Syriusz - Misha wanted to come to me and he fell down. It doesn't look serious (puppies often falls down), but he started squealing very loudly. We decided to go to the vet.

11695515_923176187721722_8760694706380026553_n

Prześwietlenie i... złamane. W jednym miejscu, bez przemieszczeń. Najprostsze złamanie z możliwych, szczęście w nieszczęściu. Gips. Dwa tygodnie w gipsie, chyba, żeby mu wyraźnie przeszkadzał, to wtedy przyjechać od razu.

Rtg and... the leg is broken. In one place, without displacement. The most simple breakage - blessing in disguise. Gypsum. For 2 weeks.

Pierwsza noc była okropna. Mały piszczał przy każdej próbie przemieszczenia się, zmienienia pozycji nawet przez sen. Rano praktycznie nie wstawał. Baliśmy się, że ma coś jeszcze złamane czy uszkodzone... znowu do weterynarza. Obejrzał go - na nic prócz łapki nie reagował piskiem. Z naszą pomocą stanął chwiejnie na 3 łapkach a nawet przeszedł parę kroków. Czyli reszta ciałka w porządku.

The first night was awful. Misha was squealing every time he tries to move even a bit. In the morning he almost didn't move. We were affraid that he broke something else... again we went to the vet. He watched him carefully - everything seemed to be fine, he didn't react bad while the doctor was touching his body. With our help he stood on three legs and even did few steps.

01651

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kolejne dwa dni tez nie były kolorowe. Powoli uczył się zmieniać pozycje, ale piszczał przy każdej próbie. Poruszał się głównie opierając się o ściany klatki i to minimalnie. Bardzo dużo spał. W momencie z hiperaktywnego szczeniaczka zrobił się taki, który przesypiał większość doby, jadł bardzo powoli i niecałe dzienne porcje i w ogóle był bardzo słaby... Myśleliśmy nad konsultacją ze specjalistą, ale był weekend, a w niedzielę wieczorem Misha zaczął czuć się lepiej. Pierwsze kroki, samodzielne poruszanie się...

Next two days also weren't lucky. He was slowly learining how to change his position, but he was squealing during this. He was moving himself mainly while he was basin at the edges of his kennel. He was sleeping a lot. He changed from a very active puppy into a puppy who was sleeping for a main part of the day. He was eating, but very slowly. We were thinking about consulting his situation with a specialist, but at the Sunday's evening he started to feel better. First independent steps...

We wtorek był z powrotem szczeniakiem, którego wszędzie jest pełno. Aż go musieliśmy hamować, żeby nie szalał zbytnio. Wszystko wyglądało dobrze.

On Tuesday his energy was back! We had to slow him down. Everything was looking fine.

 0184

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dowiedziałam się, że przy złamaniach może pomóc magnetoterapia. Ten rodzaj fizjoterapii może między innymi przyspieszyć zrastanie się kości oraz zmniejszyć ból. Ciężko ocenić, czy miała jakiś wpływ na sytuację mudika, ale jest to zabieg całkowicie nieinwazyjny ani niebolesny i na pewno nie może psu zaszkodzić. Pewnie troszkę pomógł. Magnetoterapię robiliśmy u pani Katarzyny Obidzińskiej.

I learnt that megnetotherapy can help a bit while the bone is broken. This therapy can reduce the pain and speed up a coalescence of the bone. It's hard to say if it helped or not, but magnetotherapy isn't problematic for a dog. It can help but can't harm. We took it in the gabinet of Ms Katarzyna Obidzińska.

Równe dwa tygodnie po wypadku pojechaliśmy do weterynarza na zdjęcie gipsu. Rtg wykazało, że kość zrosła się. Tylko krzywo.

Two weeks after his accident we went to the vet to take of the gypsum. Rtg shown, that the bone was a whole. But it was awry.

 apkapo1

 

Byliśmy podłamani, nasz weterynarz sam nie wiedział jak bardzo to jest poważne, zaczął się gubić w swoich stwierdzeniach więc przestaliśmy cenić jego zdanie. Wyszliśmy z kliniki z miękkim opatrunkiem na łapie, który wydawał nam się niezbyt dobrze zrobiony... Praktycznie od razu zgłosiliśmy się do specjalisty - doktora Janusza Bieżyńskiego

We felt very bad, our vet couldn't say how serious it is - to be honest we lost the trust in him. He made him a bandage but it didn't seem to be well done. We immediately contacted with a specialist - Janusz Bieżyński.

Pozytywnie zaskoczyła nas rozmowa z doktorem, który od razu kazał przesłać zdjęcia i na następny dzień je przeanalizował. Okazało się, że powodem złego zrośnięcia był prawdopodobnie źle założony gips. Doktor powiedział nam, żebyśmy przyjechali na wizytę i zobaczy, co dalej. Opcje były dwie - albo operacja (co wymagałoby złamania kości jeszcze raz i czekania, aż się zrośnie znowu...) lub pozostawienie jej tak jak jest, bo to młoda kość i może się naprostować podczas procesu rośnięcia. Na szczęście w obu przypadkach pies miał w przyszłości funkcjonować sprawnie.

The doctor said that we should send him rtg photos. He analised them very quickly. He said that the bone didn't cure correctly probably because the gypsum wasn't done well. He said that we should come to him for a visit. There were two options - operation or leaving this to itself.

 01721

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dzisiaj pojechaliśmy więc do Wrocławia na konsultacje. Doktor ściągnął niezbyt udany opatrunek i obejrzał dokładnie Mishkę, pomacał jego łapkę. Stwierdził, że na żywo wygląda to lepiej niż na zdjęciu. Kość zrosła się krzywo, ale nie jest to duża zmiana i prawdopodobnie naprostuje się jak pies będzie rósł. Nie było sensu robić operacji, bo oznaczało by to kolejne tygodnie nieużywania łapki i pogłębienie zaniku mięśni, co w tym wypadku było bardziej ryzykowne.

Today we went on a visit. Doctor took off the bandage and he watched Misha very carefully. He said that it looks better on the dog than on the rtg photo. Bone is a bit awry, but it's not a serious change and it will probably repair itself, because the dog is very young and his organism is still growing. There were no point in operation - because it would mean breaking the bone again and next weeks without using this leg. It would be more risky.

Jest dobrze. Będzie dobrze. Misha będzie zdrowy i sprawny. Czuję tylko ogromne wyrzuty sumienia, że nie pojechaliśmy od razu do specjalisty i wiem, że nigdy sobie tego nie wybaczę. Jest mi strasznie trudno to pisać, ale zwykle wolę pisać o takich rzeczach otwarcie niż gdzieś w sobie chować. Tak łatwiej się z tym pogodzić - poza tym, może ta notka kiedyś komuś pomoże?

It's okay. It will be okay. Misha will be healthy and efficient. I just feel really bad that we didn't contact with a specialist right after the accident. It's not easy to write this and I will probably never forgive myself, but I don't like hiding things like this. It's always better to share.

Jak dobrze widzieć go bez opatrunku!!! / It's good to see him without any bandage!!!

 

Przed nami dużo pracy nad odbudową mięśni, ale damy radę. Bo jak nie my to kto?

Lot of work in front of us - because the muscles have to rebuilt - but we will do this!

wtorek, 28 lipca 2015, shetanka

Polecane wpisy